Krzysztof Sachs ws. Widzewa: "Nie zgadzamy się z argumentami rzecznika ochrony prawa związkowego"

Według Krzysztofa Malinowskiego Komisja Licencyjna nie miała prawa modyfikować sankcji transferowych wobec Widzewa. Rzecznik ochrony prawa związkowego złożył w tej sprawie odwołanie. - Nie zgadzamy się z jego argumentami - odpowiada Krzysztof Sachs.
Rzecznik ochrony prawa związkowego uważa, że Komisja Licencyjna nie miała prawa, nawet warunkowo, zdejmować z Widzewa zakazu transferowego, który na klub z al. Piłsudskiego nałożyła w maju. Przypomnijmy, że komisja, na której czele stoi Krzysztof Sachs, w ubiegłym tygodniu zgodziła się, by w tym oknie transferowym Widzew mógł pozyskiwać nowych zawodników. Kwota transferów i zarobków piłkarzy od lutego do maja nie może przekroczyć jednak 700 tys. zł. Komisja podniosła też limit płacowy dla nowo zatrudnianych zawodników - z 5 na 25 tys.

- Komisja Licencyjna nie ma możliwości modyfikowania sankcji, które sama wcześniej nałożyła - uważa Krzysztof Malinowski. - Taką możliwość wprowadziliśmy dopiero od nowego sezonu. Dopiero w sezonie 2014/2015 komisja, na skutek zmian okoliczności sprawy, może złagodzić lub zawiesić sankcje.

Rzecznik ochrony prawa związkowego złożył w tej sprawie odwołanie do Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych. Ta ma zająć się tą sprawą jeszcze w tym tygodniu (szczegóły tutaj)

Co na to Krzysztof Sachs? - Nie powinienem publicznie tego komentować - mówi, ale dodaje: - Mogę tylko powiedzieć, iż uważamy, że nasza decyzja jest słuszna i zdania nie zmienimy. Pan Malinowski z kolei uważa, że jest bezpodstawna. Komisja Odwoławcza rozstrzygnie więc, kto ma rację.

- Nowy podręcznik licencyjny, skorygowany na nowy sezon, jasno wskazuje, że komisja może korygować swoje uchwały, w tym je łagodzić - kontynuuje Sachs. - Stary podręcznik nic o tym nie mówił. W takiej sytuacji powstaje dylemat, czy skoro nie mówił, to znaczy, że komisja nie mogła tego robić, czy na odwrót. Zdrowy rozsądek mówi mi, że trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem i skoro ktoś ma prawo nakładać kary, to może je też korygować, m.in. łagodzić.

Czy Sachs jest dobrej myśli przed posiedzeniem Komisji Odwoławczej? - Nie wiem, co się stanie. Powtarzam jednak, że nasza decyzja była naprawdę przemyślana, z duchem prawa i duchem sportu - kończy przewodniczący Komisji Licencyjnej.