Ich dwóch, a ona jedna. Dla kogo bramka Widzewa? Dla Macieja Mielcarza czy Aleksieja Bieriezina?

Maciej Mielcarz czy Aleksiej Bieriezin - kto będzie nr. 1 w bramce Widzewa? Rosjanin chce szturmem zdobyć polską ligę, a Polak udowodnić, że to jeszcze nie jest koniec jego ery
Nie ma w łódzkiej drużynie piłkarza z dłuższym stażem w niej od Mielcarza. 33-letni dziś zawodnik trafił na al. Piłsudskiego w sierpniu 2008 roku.

Od tamtej pory w pierwszej lidze i ekstraklasie zagrał w 154 meczach Widzewa. Pracował z siedmioma trenerami. Cieszył się z awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej i z utrzymania w niej, smucił z powodu spadku i degradacji za korupcję klubu. Momentami bronił świetnie, często po prostu bardzo solidnie, ale zdarzały mu się też mecze słabe i wstydliwe wręcz wpadki. Niestety dla Widzewa tych ostatnich jest coraz więcej.

Świetny mecz nie zdarzył się Mielcarzowi od bardzo dawna. Ostatni raz chyba pod koniec września, gdy bronił ofiarnie i szczęśliwie i zatrzymywał kolejne strzały piłkarzy Lecha Poznań. Ale Widzew ten mecz i tak przegrał. Mielcarz, kapitan zespołu, nie uratował zwycięstwa drużynie naprawdę od bardzo dawna. Z 20 jesiennych meczów, w których doświadczony bramkarz stał w bramce, tylko jeden zakończył się bez straty bramki.

Średnia spada mu zresztą co sezon. W poprzednim w 20 spotkaniach nie dał się pokonać pięć razy (25 proc.), jeszcze wcześniej, w 29 - aż trzynastokrotnie (prawie 45 proc.). Jego obecna średnia meczów bez wpuszczonego gola to ledwie 5 proc... To zdecydowanie za mało dla drużyny, która broni się przed spadkiem. Bramkarz musi jej pomóc. - Trudno się z tym nie zgodzić - mówi Andrzej Kretek, były bramkarz Widzewa i jego trener, który zresztą pracował w łódzkiej drużynie z Mielcarzem. - Każdemu mogą zdarzyć się jakieś wpadki, może nawet wpuścić jakiegoś kuriozalnego gola, ale przynajmniej dwa mecze w rundzie musi sam drużynie wybronić. Maciek tego nie zrobił. Nie ulega wątpliwości, że nie była to jego jesień. Nie ma sensu się oszukiwać...

Widzew skończył wczoraj zgrupowanie w Uniejowie. Ćwiczyło na nim aż pięciu bramkarzy, więc teoretycznie ich trener Andrzej Woźniak i trener całej drużyny Artur Skowronek mają w kim wybierać. Teoretycznie... Oprócz Mielcarza z zespołem ćwiczą jeszcze 17-letni Mateusz Wlazłowski, o rok starszy Dawid Smug, 21-letni Aleksiej Bierezin i 22-letni Patryk Wolański. Mielarz rozegrał w ekstraklasie 172 mecze, pozostała czwórka - zero. Do tego Smug i Bieriezin nie podpisali kontraktów z łódzkim klubem. Rosjanin ma to zrobić w tym tygodniu. I wszystko wskazuje na to, że to właśnie on będzie głównym rywalem Mielcarza do gry. - To bramkarz o sporym potencjale, który chce mocno pracować i który chce pokazywać się z jak najlepszej strony. Jest blisko pozostania w Widzewie - mówi Skowronek.

Młodego Rosjanina, który ostatnio występował w drugim zespole Rubina Kazań, chwali też Woźniak. W sparingu z Legią Warszawa w ostatni piątek grał Bierezin, z Sokołem Aleksandrów dzień później - Mielcarz.

- To oczywiście bardzo dobrze, że Widzew szuka nowego bramkarza, bo rywalizacja o grę jest bardzo potrzebna - uważa Kretek. - Tyle że moim zdaniem trzeba go było szukać w listopadzie. W sytuacji Widzewa nie jest już potrzebna rywalizacja, tylko wygrywanie.

I dodaje: - Do rozegrania przed startem ligi pozostał już tylko jeden sparing. Bieriezin od ponad tygodnia trenuje z Widzewem, zagrał z Legią, i to podobno nieźle, ale czy już dobrze rozumie się z obrońcami? To naprawdę niezwykle ważne. Myślę, że właśnie z braku odpowiedniej komunikacji wynikały problemy Maćka w Widzewie. Przecież jego defensywa stale się zmieniała, wchodzili do niej kolejni obcokrajowcy. Pamiętam mecz z GKS Bełchatów, gdy ja byłem trenerem łódzkiej drużyny, w którym Maciek krzyknął coś do Portugalczyka Bruno Pinheiro, a ten nie wiedział, o co chodzi, i straciliśmy gola w 97. minucie. Jesienią pewnie było podobnie.

Mielcarz czy Bierezin? - Rosjanin? Nie wiem... Zdarza się, że ktoś z marszu wchodzi do bramki i broni dobrze. Ale z tego co czytałem, to Rosjanin nie grał za dużo jesienią. Maciek ma za sobą słabą rundę, ale może najgorsze już za nim? Rzadko się zdarza, by bramkarz miał dwie słabe rundy pod rząd. W jego przypadku może być już tylko lepiej, najgorsze już chyba za nim - mówi Kretek. - Myślę, że trenerzy Widzewa muszą podjąć decyzję w oparciu o to, co widzą na treningach, ocenić, który bramkarz jest w lepszej formie.

Tej zimy sporo mówiło się też o tym, że do łódzkiej drużyny może trafić Rafał Gikiewicz, który trenuje w drugiej drużynie Śląska Wrocław. 26-latek bardzo chciał przejść do Widzewa, ale w klubowej kasie nie ma już pieniędzy na jego kontrakt. Poza tym chyba jest już za późno. Zostali więc chyba tylko Mielcarz i Bieriezin. W piątek przed Widzewem próba generalna przed startem ligi, czyli sparing z Olimpią Grudziądz. I chyba wtedy dowiemy się, kto będzie nr. 1 w bramce łódzkiej drużyny.

Maciej Mielcarz: Zawsze będę walczył o grę!

Ciężko przepracowałem okres przygotowawczy, który w zasadzie powoli się już kończy. Za mną i całą drużyną wiele treningów, w których się nie oszczędzałem. Jestem w dobrej formie, czuję się dobrze w bramce i będę robił wszystko, aby być wiosną silnym punktem Widzewa. Czy mam do siebie zastrzeżenia za grę w jesiennych meczach? Nie da się ukryć, że były takie mecze, w których popełniałem błędy i jestem tego świadomy. Jestem bogatszy o pewne doświadczenia, analizowałem swoją grę jesienią, wyciągnąłem wnioski i teraz postaram się takich błędów nie popełniać.

Jak reaguję na opinie, że Widzew potrzebuje nowego bramkarza, i doniesienia, że klub rzeczywiście go szuka? Rywalizacja w zespole zawsze musi być, również na pozycji bramkarza. Będę to powtarzał, bowiem rywalizacja podnosi poziom sportowy. Zimą trenowało i trenuje z nami kilku nowych bramkarzy, ale to, że są z nami, wcale nie powoduje, że od razu mnie zastąpią, wskoczą między słupki i staną się numerem 1. Nie położę się w bramce. Zawsze walczyłem i nadal walczyć będę o to, aby być podstawowym bramkarzem Widzewa.

Czuję się dobrze przygotowany do wiosennych meczów i inauguracyjnego spotkania z Podbeskidziem. Na treningach pracuję po to, aby grać, i taki stawiam sobie cel. Chcę pomóc Widzewowi, a na boisku będę robił wszystko, aby prezentować się jak najlepiej.

Obserwuj autora na Twitterze i na derdzik.blox.pl

Kto powinien być bramkarzem nr 1 w Widzewie?