Piłkarze i trenerzy Widzewa dziękują kibicom za wsparcie: "Niesamowite przeżycie"

- Jeszcze się z czymś takim nie spotkałem - mówi Mateusz Cetnarski po wizycie kibiców Widzewa na treningu łódzkiej drużyny
Kilkuset fanów drużyny z al. Piłsudskiego zjawiło się na jej środowym wieczornym treningu. Stali na trybunie pod zegarem, a gdy piłkarze wyszli na zajęcia, przywitali ich głośnym dopingiem. "Jesteśmy z wami, RTS, jesteśmy z wami" - krzyczeli m.in. Zapłonęły też race. Kibice dopingowali piłkarzy przez cały trening. Na piątkowym meczu z Podbeskidziem w Bielsku-Białej zabraknie zorganizowanej grupy fanów łódzkiego klubu, bo stadion jest w budowie.

Na czwartkowej konferencji prasowej piłkarze i trener Widzewa Artur Skowronek dziękowali kibicom za wsparcie. - Podziękowanie im się należy. Na treningu stworzyli atmosferę jak na meczu. Widziałem po chłopakach, że zrobiło to na nich wrażenie. Myślę, że to dało im dodatkową świadomość tego, co nas czeka - mówi trener.

- Taka liczba kibiców na treningu to dla nas niesamowity bodziec do walki - przyznał Mateusz Cetnarski. - To było niesamowite przeżycie. Jeszcze się z czymś takim nie spotkałem.

- Na pewno przekonaliśmy się, że kibice są z nami, że wierzą w nas - mówił z kolei Krystian Nowak. - Zrobimy wszystko, by cieszyli się z nami ze zwycięstw. Mam nadzieję, że odwdzięczymy się im jak najszybciej i przywieziemy punkty z Bielska.