Artur Wichniarek przed meczem Widzewa z Lechem: "Goście zdecydowanym faworytem, ale..."

- Lech jest zdecydowanym faworytem poniedziałkowego spotkania, ale Widzew zawsze stać na sprawienie niespodzianki - uważa Artur Wichniarek, były piłkarz obu drużyn.
W poniedziałek o godz. 18 zamykający tabelę Widzew podejmie na własnym stadionie zajmującą czwarte miejsce drużynę z Poznania. - Lech jest zdecydowanym faworytem poniedziałkowego spotkania, ale Widzew zawsze stać na sprawienie niespodzianki. Tym bardziej u siebie. Przed własną publicznością łodzianie są nieobliczalni, a poznaniacy z kolei mają problemy z grą na wyjazdach. Na obcych boiskach na pewno nie punktują tak jak powinien to robić zespół z takimi aspiracjami - mówi w rozmowie z oficjalną stroną Lecha Artur Wichniarek.

Wichniarek to wychowanek klubu z Poznania, z którego w 1997 przeniósł się do Widzewa, gdzie grał przez ponad dwa lata. - Z Widzewa odchodziłem w 1999 roku i mam wrażenie, że od tego czasu nic się tam nie zmieniło, co jest bardzo smutne - przyznaje były widzewiak. I dodaje: - Kiedyś w Polsce to była marka, a obecnie jest to klub desperacko walczący o utrzymanie. W tym sezonie czeka ich niezwykle ciężkie zadanie. Mimo sporych strat nie przekreślałbym jednak ich szans.