"Słowa uznania dla zespołu" - wypowiedzi trenerów po remisie Widzewa Łódź z Lechem Poznań

W ostatnim spotkaniu 25. kolejki Widzew Łódź zremisował z Lechem Poznań 2:2. Oto pomeczowe wypowiedzi trenerów obu drużyn:
Mariusz Rumak, trener Lecha:

Przyjechaliśmy po trzy punkty, a straciliśmy dwa. Najbardziej boli to, że prowadzimy 2:0 na wyjeździe, mamy kolejne sytuacje, a nie wygrywamy. Gole strzeliliśmy sobie dzisiaj sami. Co się działo z Manuelem Arboledą? Nie wiem, co się działo. Muszę to przeanalizować. Strzelił gola, a potem widzieliśmy, co robił. 

Artur Skowronek, trener Widzewa:

Na pewno jesteśmy w takiej sytuacji, że ten punkt w stosunku do tego, jak wygląda tabela, nie daje nam wiele. Ale słowa uznania dla zespołu, że dał radę podnieść się z łopatek, bo przegrywaliśmy już 0:2.

Oczywiście widzę mankamenty w naszej grze. Lech był dobrze zorganizowany w pressingu i otwieranie gry z naszej strony wyglądało średnio. Nasze akcje były szarpane, mieliśmy dużo pracy w defensywie i musieliśmy grać długimi podaniami.

Zaczęliśmy grę bardzo ofensywnie, w drugiej połowie już w ogóle poszliśmy do przodu. Opłaciło się, zdobyliśmy punkt. Myślę, że idziemy w dobrym kierunku.

Zmieniłem w przerwie Cetnarskiego, bo przegrał walkę o środek boiska. Chciałem też zagrać bardziej ofensywnie. Jak kapitan zareagował na zmianę? Odpowiednio. To twardy charakter i weźmie się w garść. Wciąż jest w stanie dużo dać drużynie.

Patryk Wolański, bramkarz Widzewa:

Cieszymy się z punktu, ale oczywiście wolelibyśmy wygrać. Ja sam nie jestem zadowolony też z tego, że straciliśmy dwa gole i nie mogę doczekać się meczu, który zakończę z czystym kontem.