Patryk Wolański o kolegach z Widzewa Łódź: "Po niektórych to, co się dzieje, po prostu spływa"

- Niektórzy zawodnicy potrafią po meczu uronić łzę, niektórzy potrafią być źli, a inni wracają do domu i nie myślą, co będzie dalej - mówi w ostrych słowach o kolegach Patryk Wolański, bramkarz Widzewa Łódź.
W ostatniej kolejce Widzew zanotował 13., kolejną wyjazdową porażkę w tym sezonie i jeszcze bardziej zagrzebał się na ostatnim miejscu w tabeli. Trwająca od 11 kolejek seria spotkań bez zwycięstwa źle wpływa na atmosferę w drużynie. Dobitnie pokazują to ostatnie wypowiedzi Patryka Wolańskiego. - Niektórzy zawodnicy potrafią po meczu uronić łzę, niektórzy potrafią być źli, a inni wracają do domu i nie myślą, co będzie dalej. Po nich to, co się dzieje, po prostu spływa. Myślę, że tacy ludzie, którzy nie mają serca do piłki i nie dają z siebie 100 procent, nie powinni grać w piłkę - mówi w ostrych słowach o kolegach młody bramkarz łodzian, cytowany przez portal widzewiak.pl.

I dodaje: - Mam do kilku osób żal, że nie pomagają. Nie podam nazwisk, zwracam jedynie uwagę na problem. Coś sobie zakładamy, że mamy być drużyną, a dalej jest tak, że wychodzimy na boisko, a niektórzy odcinają się od zespołu i myślą tylko o sobie.

Więcej o: