Patryk Wolański z Widzewa: "Nie jesteśmy drużyną do bicia"

- Trzy zwycięstwa u siebie to jest podstawa, aby zrealizować nasz cel - mówi bramkarz Widzewa
Patryk Wolański to jeden z nielicznych, o ile nie jedyny, piłkarzy Widzewa, dla którego tegoroczne mecze były udane. Wolański zadebiutował w ekstraklasie i nie oddał miejsca w bramce łodzian do końca rundy zasadniczej ligi. Widzewiak ocenił na oficjalnej stronie klubu tegoroczne mecze jego drużyny. - Uważam, że początek mieliśmy pechowy - mówi. - Gdyby od początku sprzyjało nam więcej szczęścia, to moglibyśmy od razu ruszyć z dobrą grą. W tym roku wyglądało to tak samo. Mecz z Podbeskidziem przegraliśmy po dość kontrowersyjnym rzucie karnym. Z kolei ja zagrałem słabiej w Chorzowie. Za często traciliśmy punkty w głupi sposób. Ale ostatnio ta widzewska maszyna ruszyła i pokazaliśmy, że w każdym meczu będziemy walczyć o trzy punkty. Myślę, że gramy w miarę dobrze, bo nie jesteśmy drużyną do bicia. Nikt nas nie ogrywał 3:0 albo 4:0. Na wyjazdach przeważnie traciliśmy głupie gole, a u siebie brakowało jakiejś jednej czy dwóch bramek, żebyśmy wygrywali mecze tak jak w meczu z Piastem albo Zagłębiem.

Widzew po 30 meczach jest ostatni w tabeli, ale Wolański uważa, że nie oddaje poziomu drużyny. - Jeżeli ogrywamy u siebie trzeci zespół w tabeli, a następnie jedziemy do czwartego i bardzo pechowo tam przegrywamy, to nie można powiedzieć, że jesteśmy od nich słabsi. Po prostu od początku sezonu pouciekały nam gdzieś punkty. Brakowało szczęścia - twierdzi bramkarz Widzewa.

Przed jego zespołem siedem decydujących meczów. Do bezpiecznego miejsca łódzka drużyna traci sześć punktów. W niedzielę zagra na wyjeździe z Koroną Kielce, a potem zagra z Cracovią (dom), Śląskiem Wrocław (wyjazd), Jagiellonią Białystok (d), Podbeskidziem Bielsko-Biała (w), Piastem Gliwice (d) i z Zagłębiem Lubin (w). - Trzy zwycięstwa u siebie to jest podstawa, aby zrealizować nasz cel. Nie możemy także stracić punktów na wyjazdach w Bielsku i Lubinie. Osobiście chciałbym, żebyśmy nie przegrali z Podbeskidziem i Zagłębiem, a u siebie zgarnęli komplet punktów - kończy Wolański.

Cały wywiad na widzew.pl.