Visnakovs przed meczem Widzewa z Koroną: Pracowaliśmy nad skutecznością

W niedzielę piłkarze łódzkiego Widzewa zagrają bardzo ważny mecz z Koroną Kielce. Będzie to pierwsze spotkanie w rundzie finałowej, a zwycięstwo znacznie przybliży łodzian do osiągnięcia celu, jakim jest utrzymanie w ekstraklasie. - Chcemy odnieść pierwszą wygraną na wyjeździe - mówi Eduards Visnakovs, najlepszy strzelec Widzewa.
W rozmowie z oficjalną stroną klubu Visnakovs nie ukrywa, że mecz z Koroną będzie bardzo trudny przede wszystkim ze względu na fakt, że będzie odbywał się na stadionie rywali. - Mimo wszystko liczymy na to, że uda nam się odnieść pierwsze zwycięstwo na wyjeździe - podkreślił na Widzew.pl Visnakovs.

Kibice bardzo liczą na gole Łotysza, który rozpieścił fanów w rundzie jesiennej. Notował trafienie za trafieniem, ale przyszedł moment, że nie jest już tak skuteczny. Sam zawodnik wie, że powinien częściej trafiać do bramki rywali. - Zdaję sobie sprawę z tego, że moje gole są ważne - mówi Visnakovs. - Ja też chcę zacząć je strzelać. Wiem, że jedno trafienie z Lechem w tym roku to za mało. Chciałbym zdobyć jeszcze kilka bramek w rundzie finałowej i pomóc drużynie i sobie.

I dodaje: - Nic się nie zmieniło w naszych treningach. Przygotowywaliśmy się do meczów tak jak zawsze, z tą różnicą, że zamiast grać mecz w lidze, mieliśmy czas na odpoczynek w święta. Poza tym oglądaliśmy i analizowaliśmy grę naszego przeciwnika. Popracowaliśmy też nad skutecznością. Ćwiczyliśmy różne warianty gry ofensywnej i defensywnej. Chcemy unikać takich błędów w obronie i wpadek w ataku jak w meczu z Pogonią. W dodatku naprawdę sporo pracowaliśmy nad taktyką.

Zwycięstwo w Kielcach może odblokować cały zespół Widzewa i tym samym zwiększyć szanse na utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie. - Wiemy, że to jest bardzo ważny mecz, od którego dużo zależy. Jak dobrze zagramy, to odbijemy się od dna. Zostało nam tylko siedem spotkań, więc na każde z nich będziemy się maksymalnie koncentrować - zakończył Visnakovs.

Cały wywiad na Widzew.pl.