Po podpisaniu umowy, czyli nowy stadion na Widzewie blisko jak nigdy [SZCZEGÓŁY]

Po latach oczekiwań kibice Widzewa doczekali się wreszcie podpisania umowy na budowę stadionu przy al. Piłsudskiego. Jeśli nie będzie niespodziewanych problemów, 18-tysięczny obiekt powstanie do listopada 2016 r.
Kibice w Łodzi od dawna marzyli o nowym stadionie. Jako pierwsi ulgę mogli poczuć fani ŁKS-u. Przy al. Unii w ubiegłym roku za ponad 100 mln zł rozpoczęła się budowa boiska z trybuną na 5 tys. miejsc. Inwestycja docelowo ma zakończyć się postawieniem kilkunastotysięcznego obiektu, a decyzje w tej sprawie mają zapadać wraz z awansem ŁKS-u do wyższych lig.

Zanim do tego dojdzie, z nowego stadionu powinni cieszyć się na Widzewie. Wczorajsze podpisanie umowy było zwieńczeniem trwających od sześciu lat negocjacji. Wtedy Sylwester Cacek, właściciel Widzewa, zapowiedział budowę nowego obiektu. Władze klubu i Łodzi długo nie potrafiły osiągnąć porozumienia. Nic nie wyszło z deklaracji, że Cacek zbuduje stadion bez finansowego wsparcia miasta, ani z podejścia do pionierskiego partnerstwa publiczno-prywatnego (wspólnej inwestycji miasta i inwestora). Ostatecznie władze Łodzi zdecydowały się postawić stadion za miejskie pieniądze.

- Po wielu perturbacjach podpisujemy umowę - cieszyła się wczoraj prezydent Hanna Zdanowska. Zwycięzcą przetargu zostały Mosty, które za budowę 18-tysięcznika wraz z przebudową okolicznej infrastruktury otrzymają niecałe 138 mln zł. - Cieszy mnie, że mamy w mieście silną firmę, która daje miejsca pracy i płaci tu podatki. Teraz trzymam kciuki za Widzew, by wrócił do ekstraklasy - dodała Zdanowska.

Zadowolony był także Sylwester Cacek, prezes Widzewa, na którego terenach zorganizowano uroczystość, długo dziękował wszystkim, którzy doprowadzili do podpisania umowy. - Zawsze mówiłem, że chciałbym, aby Widzew miał duży stadion, ale to teraz nieważne. Chcę, żeby to był obiekt nowoczesny - powiedział. Wszyscy mają świadomość, że budowie stadionu będą przyglądać się kibice. Jak powiedziała Zdanowska, to "najbardziej nadzorowana inwestycja w mieście". - Jesteśmy przyzwyczajeni do śledzenia postępów prac - stwierdziła wiceprezes Joanna Skolimowska, która razem z Waldemarem Wyszyńskim podpisała umowę w imieniu Mostów.

Jak będzie wyglądał nowy stadion Widzewa? O tym dopiero się przekonamy. Najbliższe trzy miesiące to czas na przygotowanie koncepcji. Wstępne wizualizacje poznamy, gdy zostaną zaakceptowane przez miasto. Później wykonawca będzie musiał przygotować projekty, w międzyczasie załatwiając wszystkie wymagane zgody i pozwolenia. Już teraz wiadomo, że jedna z czterech trybun zostanie pozostawiona w stanie deweloperskim, a w pozostałych znajdą się m.in. pomieszczenia do wynajęcia.

Dla Widzewa najważniejsza będzie trybuna zachodnia. W niej mają się znaleźć loże dla VIP-ów i tzw. skyboxy. - To właśnie ta strefa decyduje o liczbie sponsorów i przychodach klubu. Cieszę się więc, że taka trybuna powstanie - mówił "Wyborczej" Cacek.

Prace rozbiórkowe obecnego stadionu rozpoczną się tej jesieni. - Planujemy wejść na stadion w trakcie rozgrywek, a konkretnie w październiku - dodaje Skolimowska. Pierwsza do wyburzenia pójdzie trybuna północna, czyli tzw. "Niciarka". W związku z tym klub nie wprowadził na nią sprzedaży karnetów na rundę jesienną. Mimo prac Widzew dokończy jednak ten rok przy al. Piłsudskiego. Problemem do pilnego rozwiązania pozostaje natomiast to, gdzie grać i trenować będzie od przyszłego roku. - Jesteśmy po wstępnych rozmowach w tej sprawie, ale potrzebujemy jeszcze trochę czasu, by to ustalić. Na razie budujemy stadion i to jest najważniejsze - kończy Zdanowska.