Sport.pl

Widzew Łódź - GKS Tychy. Piłkarze i trener Widzewa pod wielką presją

Presja na piłkarzy i przede wszystkim trenera Widzewa rośnie. Jeśli nie wygrają w piątek na własnym stadionie z GKS-em Tychy (godz. 19), mogą polecieć głowy
PIŁKA NOŻNA. Początek pierwszoligowego sezonu w wykonaniu drużyny z al. Piłsudskiego śmiało można uznać za fatalny. Tylko punkt w trzech meczach i przedostatnie miejsce w tabeli mówią wszystko. Po każdej kolejce powiększa się grono kibiców, których nie interesują już tłumaczenia, że Widzew ma młodą drużynę, dlatego mnożą się proste błędy, które w konsekwencji kosztują łodzian punkty. W internecie aż kipi od krytyki drużyny.

Włodzimierz Tylak, pisząc najdelikatniej, jak się da, też nie jest faworytem fanów. Niedawno ktoś wymalował wulgarne hasła na ogrodzeniu stadionu przy al. Piłsudskiego, m.in. uderzające w piłkarzy i trenera. Presja rośnie więc z dnia na dzień. - Nie widziałem tych napisów na ogrodzeniu. Zresztą nauczyłem się trzymać z daleka od forów internetowych. Każdy może się tam wpisać. To nic nie wnosi, a może się odbić na psychice - twierdzi napastnik Adam Duda. Przyznaje jednak, że presja na zespół rośnie. - Tak jest, bo od początku mieliśmy przecież wygrywać, a wygranej póki co nie ma ani jednej. Mam nadzieję, że teraz się to zmieni i nastroje wśród kibiców się poprawią - mówi.

Chyba w jeszcze gorszej sytuacji jest trener. To on zwykle jest w pierwszej kolejności odpowiedzialny za wyniki. Coraz głośniej spekuluje się zresztą, że posada Tylaka wisi na włosku. - Odcinam się od takich informacji i insynuacji - mówi trener Widzewa. - Do meczu z GKS-em podchodzę jak do każdego innego. Jesteśmy przygotowani. Wierzę w swój zespół, w to, że się przełamie i zdobędziemy komplet punktów. Wtedy nie będzie tematu.

Tylko jak tu wygrać z drużyną z Tychów? Gdyby wyciągać wnioski z tego, co na przedmeczowej konferencji mówili Tylak i Duda, to klucze do pokonania tyszan (są w tabeli tuż nad łodzianami) w Widzewie są dwa. Pierwszy to wyeliminowanie błędów pod własną bramką i w ogóle skuteczna gra w defensywie całej drużyny, drugi - skuteczność Dudy w ataku. Po odejściu Eduardsa Visnakovsa to od niego w pierwszej kolejności kibice będą oczekiwać goli. - Zdaję sobie sprawę z tego ciężaru odpowiedzialności. Gdybym nie był w stanie go udźwignąć, to nie przychodziłbym do Widzewa. Visnakovs się zaciął i może pomoże mu zmiana klubu. Ja liczę na to samo i jestem gotowy - mówi 23-letni napastnik.

Na razie Duda będzie musiał poczekać na podania od Dimitrija Injaca. 34-letni Serb jedną nogą jest już w Widzewie, ale w piątek, a może i we wtorek w meczu z Arką Gdynia nie zagra. Najważniejszym powodem jest to, że Serbia nie należy do Unii Europejskiej, więc jej obywatele potrzebują pozwolenia na pracę w Polsce. Jego zdobycie wymaga czasu. Po drugie... - Injac nie jest w pełni przygotowany pod względem fizycznym. Owszem, trenował, ale nie był to trening piłkarski z drużyną - tłumaczy Tylak.

Wczoraj na al. Piłsudskiego dotarł też 30-letni środkowy obrońca Adrian Mrowiec, były zawodnik m.in. klubów niemieckich, litewskich i szkockich, a ostatnio rezerw Ruchu Chorzów. Na razie przechodzi badania. Do debiutu w Widzewie ma chyba jeszcze dłuższą drogę od Injaca.

Kadrę na mecz z GKS-em Tylak będzie więc wybierał wśród piłkarzy, którzy są w drużynie od dawna. Oczywiście wypadają Visnakovs, który trenuje z Ruchem Chorzów, oraz mający rękę w gipsie Mateusz Broź. Zmiany w składzie na pewno jednak zajdą. Być może w bramce, bo Maciej Krakowiak nie pomaga drużynie. W Nowym Sączu popełnił błędy przy obu golach dla rywali. Patryk Wolański wciąż jest właściwie poza zespołem, wciąż marzy o odejściu, więc on Krakowiaka nie zastąpi na pewno. Gotowy do gry jest za to Dino Hamzić. Co prawda trener Widzewa narzeka, że i Bośniak, i hiszpański obrońca Cristian del Toro mają problemy komunikacyjne z kolegami, to przecież po coś Hamzić został do łódzkiej drużyny ściągnięty.

Ktokolwiek nie wyjdzie jednak w pierwszym składzie na GKS, oczekiwania kibiców się nie zmienią - chcą wygranej. Trzy punkty marzą się też jednak gościom, a szczególnie trenerowi Przemysławowi Cecherzowi, który latem konkurował z Tylakiem o posadę w Widzewie. I do dziś nie ukrywa, że o tym marzył.

Początek meczu w piątek o godz. 19.

Więcej o:
Komentarze (12)
Widzew Łódź - GKS Tychy. Piłkarze i trener Widzewa pod wielką presją
Zaloguj się
  • hh7

    Oceniono 13 razy 7

    Srajmonek.Co nowego w Wieluniu?

  • ap.2008

    Oceniono 30 razy 6

    Kiedyś może i na mecz z Akademią przyjedzie drużyna z ekstraklasową przeszłością na razie możemy tylko prawdziwą piłkę oglądać w telewizji i na stadionie Widzewa.

  • jazz1910

    Oceniono 25 razy 5

    @bilishankly + inne niedołęgi z kałesu lub Akademii Pe...łków:
    Widzew i tak sobie poradzi. W 2004 roku, kiedy klub przejęty został przez Zibiego, początek też był fatalny, a skończyliśmy na 3 miejscu.
    Tak przy okazji, gdzie można obejrzeć skróty z meczu AP z WKS Wieluń? ;-)

  • Oceniono 2 razy -2

    Oni sie dzisiaj tak przelamali jak moja babka przy zbieraniu kartofli. Moze Cechesz chce zrobic derby w nastepnym roku w 2 lidze. To jak spojrzec na jego osiagniecia to bylby wielki sukces dla niego

  • Oceniono 2 razy -2

    Tak sie przelamali wmeczu z Gks tychy jak moja babka przy zbieraniu kartofli. Moze wlasnie do kartofelkow sie nadaje caly widzew i nieudacznik trener zLKS lodz. Moze on chce zeby w przyszlym roku znow byly derby w 2 lidze.

  • bogulec

    Oceniono 24 razy -10

    Tylko pamiętać żydzewek , że dziś też gramy na luzie !

  • saymon1908

    Oceniono 26 razy -10

    Derdzik a czego ty się spodziewałeś po tej zbieraninie kopaczy z łapanki ??? ich miejsce w tabeli jest adekwatne do ich możliwości, lepiej nie będzie i nawet tych 2 emerytów nic nie pomoże to jest słabiutka drużyna i pora się z tym pogodzić. Dziś macie frajerzy wyjątkową okazję na jakiś punkt, bo niestety ale Tychy to też przeciętna drużyna, liczę jednak na to, że trener Cecherz odegra się na was za to, że go odesłaliście z kwitkiem.

  • bilishankly

    Oceniono 36 razy -10

    W Wstydzewie wszyscy pod presją . Stary_Żydzewiak zwany Stróżem też pod presją ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX