Trener Arki przed meczem z Widzewem: "Liczą się tylko trzy punkty"

O godz. 18.30 rozpocznie się mecz Widzewa Łódź z Arką Gdynia. Dariusz Dźwigała, trener ekipy z Trójmiasta, nie wyobraża sobie innego scenariusza niż zwycięstwo swojej drużyny
Widzewiacy w tym sezonie spisują się słabo. Nie odnieśli jeszcze zwycięstwa w rozgrywkach I ligi, a dwa remisy nie cieszą ani kibiców, ani samych piłkarzy. Łódzka drużyna jest młoda i brakuje jej ogrania w niełatwych rozgrywkach zaplecza ekstraklasy. Wykorzystać to chcą piłkarze Arki Gdynia, którzy, podobnie jak Widzew, walczą o awans na najwyższy szczebel. - W spotkaniu z Widzewem musimy szybciej dostawać się pod bramkę rywala - mówi trener gdynian Dariusz Dźwigała. - W Olsztynie ze Stomilem byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem, prowadziliśmy grę, a jednak przegraliśmy 0:1. To kolejna strata punktów po remisie na własnym boisku z Sandecją Nowy Sącz. Dlatego we wtorkowym meczu z Widzewem nie wyobrażam sobie innego scenariusza jak zdobycie trzech punktów. Chcemy zagrać dla naszych kibiców, którzy jeżdżą za nami po całej Polsce. W spotkaniu ze Stomilem nie miałem zastrzeżeń co do zaangażowania drużyny i kibice na pewno też to dostrzegli, że chłopcy zrobili wszystko, żeby wygrać ten mecz.

I dodaje: - Musimy ukierunkować grę w boczne sektory boiska. Poza tym musimy być więcej i szybciej pod bramką rywala.

W meczu z Widzewem nie zagra Łukasz Kowalski, który w meczu ze Stomilem "pomógł" olsztynianom, strzelając jedyną w meczu bramkę, ale samobójczą. - Łukasz nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej na wtorkowe spotkanie. Natomiast mogą znaleźć się w niej Michał Szubert i Marcus da Silva, którzy wyleczyli kontuzje. Zobaczymy, w jakiej są formie i zadecydujemy, czy są gotowi na grę przez 90 minut, czy może w mniejszym wymiarze - mówi Dźwigała.