Widzew Łódź - Flota Świnoujście. Zmiana treningów ma pomóc Widzewowi

Intensywniejsze zajęcia na początku tygodnia i treningi z Rafałem Pawlakiem mają pomóc Widzewowi w wygrywaniu w lidze
PIŁKA NOŻNA. Z Flotą Świnoujście, siódmą drużyną pierwszej ligi, łodzianie zmierzą się jutro o godz. 16 przy al. Piłsudskiego. Po czterech remisach na swoim stadionie, celem Widzewa jest oczywiście przerwanie tej serii i zwycięstwo.

Po ostatnich niepowodzeniach, sztab szkoleniowy zdecydował się nawet na zmianę treningów.

Piłkarze żalili się, że brakuje im sił na całe mecze, dlatego na początku tygodnia trenowali intensywniej, by "naładować akumulatory". Im bliżej meczu, tym zajęcia są lżejsze. - Rzeczywiście trochę zmieniły się treningi, były np. dłuższe niż zwykle. Gdy drużynie nie idzie, to wiadomo, że trzeba coś zmienić - tłumaczy Michał Kulesza, rzecznik prasowy klubu.

I dodaje, że piłkarze pracowali m.in. nad eliminowaniem błędów, które ostatnio się powtarzały i nad skutecznością. Dla przykładu, w środę zajęcia z gry ofensywnej poprowadził Rafał Pawlak, były pierwszy trener Widzewa. - Nie ma w tym nic sensacyjnego. Trener Pawlak pracuje przecież w klubie od dawna. Prowadził m.in. treningi z piłkarzami, którzy wracają po kontuzjach, a także z Princewillem Okachim, gdy ten ćwiczył poza zespołem - mówi Kulesza.

Przeciwko Flocie na pewno nie zagra Veljko Batrović, który po wyleczeniu urazu ćwiczy jeszcze indywidualnie, a także Bartłomiej Kasprzak, który musi pauzować za cztery żółte kartki.

Do dyspozycji trenera Włodzimierza Tylaka powinien za to już być Mariusz Rybicki. - Mariusz wyleczył już uraz mięśnia, normalnie trenuje i ma szansę zagrać - mówi rzecznik.

Dziś widzewiacy będą trenować po raz ostatni przed meczem z Flotą. Po zajęciach wyjadą na krótkie zgrupowanie.