Widzew Łódź - Bytovia Bytów 0:1. Rafał Pawlak: "Nie zdobyliśmy punktów przez słabą skuteczność"

Widzew przegrał na swoim stadionie z Bytovią Bytów. Co po meczu powiedzieli trenerzy obu drużyn?
Paweł Janas, trener Bytovii: W tym meczu było dużo walki. Cieszę się, że pierwszy raz na wyjeździe udało nam się wygrać. To był dla nas bardzo ważny mecz. Za ambicję i wolę walki gratulacje dla mojego zespołu, ale z graniem w piłkę było gorzej.

Jak odnajduję Widzew? Nie odnajduję, bo nie znam tych chłopaków. Nie ma tu żadnego piłkarza, z którym ja pracowałem w Widzewie. Mój zespół był bardzo mocny. O tym trudno mi coś powiedzieć, bo musiałbym go widzieć na co dzień.

Rafał Pawlak, trener Widzewa: Na pewno nie jesteśmy zadowoleni, bo przegraliśmy kolejny mecz i to u siebie. Myśleliśmy, że inaczej to będzie wyglądać. W pierwszych 5 minutach mieliśmy trzy stuprocentowe sytuacje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Później w nasze poczynania wkradała się coraz większa nerwowość, ale mieliśmy kolejne sytuacje. Może musimy mieć ich dziesięć, by wykorzystać chociaż jedną. To właśnie przez słaba skuteczność nie zdobyliśmy trzech punktów.

Jaki mam pomysł na grę Widzewa? By drużyna grała bardziej ofensywnie, by kreowała sytuacje. I tak jest, ale ich nie wykorzystujemy.

Nie zagrali dziś Kozłowski i Injac, bo Dima zgłosił uraz. Powiedział, że nie jest w stanie grać. Marcin jest przemęczony i daliśmy mu odpocząć. On sam widzi, że nie jest tak, jak powinno.

Mój zespół na pewno jest mentalnie przygotowany do gry. To młodzi piłkarze, którzy chcą wiele osiągnąć w piłce.

Co myślę o zaangażowaniu piłkarzy? Nie jestem w 100-procentach zadowolony ze wszystkich. Mam duże wymagania, jeśli o to chodzi. Nie wszyscy dali drużynie to, co mogli dać.

Nie chcę mówić, ilu nowych zawodników potrzebuję zimą, by utrzymać zespół. Na pewno potrzebujemy piłkarzy o dużych umiejętnościach. Każdy taki gracz może pomóc. Na razie są jednak tacy piłkarze, jacy są i z nimi musimy sobie radzić. Zostało kilka meczów. Od nich zależy, kto zostanie w klubie. Nikt za nich grać nie będzie.