Sport.pl

Założyciele TMRF Widzew: "Może uda się zmobilizować Sylwestra Cacka, by powalczył o Widzew"

Wzięliśmy inicjatywę we własne ręce, ponieważ czujemy się odpowiedzialni za przyszłość klubu. Może w ten sposób uda nam się zmobilizować właściciela do tego, by tak jak my powalczył o Widzew - mówi jeden z założycieli TMRF Widzew Łódź
PIŁKA NOŻNA. Ponad siedem lat temu Sylwester Cacek przejął klub, który na koncie ma cztery mistrzostwa Polski i wiele wspaniałych meczów w europejskich pucharach, i ogłosił budowę wielkiego Widzewa.

Ale nie poszło tak, jak sobie wymarzył. Tego lata łódzka drużyna już po raz drugi w erze biznesmena z Piaseczna spadła z ekstraklasy. Zamiast jednak znów walczyć o powrót do grona najlepszych polskich klubów, jest na dnie pierwszej ligi. I mało prawdopodobne, by szybko z ostatniego miejsca w tabeli się wydźwignęła, bo ma bardzo słabych piłkarzy i trenera. Zimą Widzew czeka pewnie kolejna kadrowa rewolucja, ale zapewne znów dokonywać będą jej ci sami działacze, którzy doprowadzili zespół do upadku. Trudno być optymistą, tym bardziej że w klubowej kasie jest pusto, a do spłacenia wciąż są ogromne długi.

Na domiar złego trybuny na meczach łódzkiej drużyny świecą pustkami. Na sobotnie spotkanie przy al. Piłsudskiego z Bytovią Bytów przyszło ledwie około tysiąca kibiców, chociaż do niedawna 4, nawet 5 tysięcy fanów Widzewa przychodziło na stadion regularnie. Teraz jedni zostali w domach, bo mają dość polityki Sylwestra Cacka, inni nie mogą już patrzeć na fatalny poziom sportowy drużyny. Wielu nie przyszło na stadion z obu powodów. Podczas meczu z Bytovią nie było też dopingu, bo stowarzyszenia kibicowskie są skłócone z szefem klubu. Sylwester Cacek pogroził niedawno, że może nawet wycofać drużynę z rozgrywek.

TMRF Widzew ma za sobą już sześć meczów w B-klasie. Wygrał wszystkie i jest liderem. W niedzielę pokonał Hetmana Łódź 1:0. To było historyczne spotkanie, bo TMRF po raz pierwszy zagrał na głównej płycie stadionu przy al. Piłsudskiego. Wynajął go od miasta, do którego należy obiekt.

Na trybunie krytej było prawie tysiąc kibiców. Więcej widzów na obiekt wejść nie mogło, bo nie pozwalało na to prawo - mecz nie był imprezą masową. Był głośny doping, flagi i race. Mecz oglądali m.in. legendarni piłkarze Widzewa Zdzisław Kostrzewiński, Tadeusz Gapiński i Marek Pięta, a także Andrzej Pawelec. Były właściciel klubu wspiera TMRF finansowo. Od następnego meczu logo jego produktu - cydru "7 sadów" - znajdzie się na koszulkach piłkarzy. - Ta pomoc finansowa i reklama wyszła przy okazji. To najmniej ważne. Przede wszystkim chciałem wesprzeć kibiców, którzy założyli drużynę - mówi Pawelec, który w latach 90. doprowadził Widzew do dwóch mistrzostw Polski i do Ligi Mistrzów. - Podoba mi się, że wykazują inicjatywę, że walczą o klub. Sylwester Cacek stwierdził niedawno, że może nawet wycofać drużynę z rozgrywek. Trudno mi się z czymś takim zgodzić. Niewykluczone jednak, że trzeba będzie zaczynać od zera.

- Trzymam kciuki za tę drużynę. Podoba mi się, że kibicom chciało się zorganizować i zgłosić do rozgrywek. To jedna kwestia. Oczywiście domyślam się też, dlaczego kibice założyli ten klub. Trudno nie martwić się o Widzew - mówi z kolei Tadeusz Gapiński, były piłkarz i wieloletni kierownik drużyny z al. Piłsudskiego. - Sylwester Cacek zapowiadał przecież, co może zrobić z drużyną. Gdyby spełnił swoją groźbę, to kibice mieliby już od czego zaczynać w odbudowie historycznego klubu, historycznej marki. Nazwa TMRF też jest przecież historyczna.

TMRF, czyli Towarzystwo Miłośników Rozwoju Fizycznego, powstało w 1910 roku na Widzewie. W 1922 roku jego członkowie założyli Robotnicze Towarzystwo Sportowe Widzew i taki był początek klubu, który dziś jest w rękach Sylwestra Cacka.

Przy al. Piłsudskiego twierdzą, że powołanie TMRF Widzew przez kibiców nikomu w klubie nie przeszkadza. - Nie mamy nic przeciwko temu. Klub i drużyna założone przez kibiców w żaden sposób nie kolidują z naszymi działaniami - mówi Michał Kulesza, rzecznik prasowy Widzewa.

Rozmowa z Maciejem Malesą, trenerem TMRF Widzew i przedstawicielem kibiców, którzy założyli klub

Bartłomiej Derdzikowski: Dlaczego zdecydowaliście się założyć piłkarską drużynę i zgłosić ją do rozgrywek?

Maciej Malesa: Sami jeszcze w to wszystko nie możemy uwierzyć... Wszystkim nam, kibicom, zależy na tym, by w Widzewie działo się dobrze. Wiadomo, że raz jest lepiej, a raz gorzej, ale nie ma co ukrywać, że od dobrych kilku lat w klubie nie wszystko funkcjonuje tak, jak powinno. W takim wypadku naturalne jest, że kibice nie będą czekać z założonymi rękoma na rozwój wypadków. Już od dłuższego czasu przymierzaliśmy się do tego, by wspomóc klub w pewnych sprawach. Mnie na przykład nie podoba się to, jak funkcjonuje szkolenie młodzieży. Dlatego z grupą osób postanowiliśmy sami zrobić coś w tym kierunku. Nie jest to jednak takie proste, wymaga odpowiedniego przygotowania oraz organizacji. Przy okazji tych rozmów ktoś podrzucił pomysł zgłoszenia drużyny kibiców do rozgrywek. Czasu było mało i w sumie w ostatniej chwili dokonaliśmy zgłoszenia. Wszystko działo się bardzo spontanicznie. No i nie ma co ukrywać, nikt z nas nie myślał, że będzie nam tak dobrze szło.

Sylwester Cacek, szef Widzewa, zapowiedział niedawno, że może nawet wycofać drużynę z rozgrywek. Zresztą ona może sama upaść. Czy swój klub i drużynę założyliście na wszelki wypadek, by w razie czego kontynuować historię Widzewa?

- Tak jak wspomniałem, historia powstania tej drużyny nie jest taka oczywista. Jest w tym jednak sporo racji, różne scenariusze przychodzą ludziom do głowy. Wzięliśmy inicjatywę we własne ręce ponieważ czujemy się odpowiedzialni za przyszłość klubu. Może w ten sposób uda nam się zmobilizować właściciela do tego, by tak jak, my powalczył o Widzew. Poziom sportowy klubu oraz jego organizacja pozostawiam wiele do życzenia. Nie możemy też przejść do porządku dziennego nad niektórymi wypowiedziami właściciela, co do jego przyszłości. My tymczasem robimy swoje, mając przy tym trochę radości. Nikt też nie zapomina o tym, w jakim celu powstał TMRF. Jeszcze w tym roku chcielibyśmy ruszyć z naszymi pomysłami na szkolenie młodzieży. Zamiast poruszać temat upadku klubu, będziemy się zastanawiać, w jaki sposób możemy mu się przysłużyć.

Skąd w naszej drużynie wzięli się zawodnicy? Kiedyś grali profesjonalnie? Czy był jakiś nabór? Czy trenujecie regularnie?

- Jak wspomniałem, pewne rzeczy działy się bardzo szybko. Większość z nas doskonale zna się z trybun naszego stadionu. Każdy ma Widzew w sercu, no i chyba widać to po postawie chłopaków na boisku. Rzeczywiście, kilku z nich ma za sobą jakąś przeszłość, jest tu kilku wychowanków Widzewa, ale nie mówmy tu o profesjonalnym graniu w piłkę. To zostawmy naszym wychowankom.

Treningi?

- Bez nich trudno byłoby dokończyć mecz, a co dopiero mówić o tak dobrych wynikach. Do tego większość z nas nigdy ze sobą nie grała. Nie jest też tak, że wcześniej wszyscy leżeli na kanapie i nic nie robili. Muszę też tu nadmienić, że jednym z naszych partnerów jest klub Revers. Ciężka praca i pot wylany na treningach jak widać przynoszą efekty.

Ty prowadzisz tę drużynę? Masz jakieś doświadczenie?

- Raczej dopiero się uczę. Dotychczas pracowałem z młodzieżą, tak więc o doświadczeniu, a tym bardziej sukcesach, nie ma mowy. Idzie nam lepiej, niż się spodziewaliśmy, tak więc zawodnicy jakoś bardzo nie mogą narzekać na trenera. Jeśli jednak znajdzie się ktoś, kto może dać drużynie więcej ode mnie, to chętnie przekażę gwizdek, zanim kibice upomną się o moją głowę.

Jak zareagował na was Widzew, jego działacze?

- W klubie mogli się spodziewać, że ruszymy z taką inicjatywą, tak więc zaskoczeni raczej tym nie byli. Nie mogę powiedzieć, żebyśmy spotkali się jakąś niechęcią lub byli szczególnie źle odbierani. Co prawda jest pewne, nazwijmy to, oziębienie w naszych kontaktach i są pewne szczegóły, które należy wyjaśnić. Nie powinno to jednak wpływać na funkcjonowanie klubu. Może przyjdzie odpowiedni czas, to wszystko sobie wyjaśnimy.

Więcej o:
Komentarze (35)
Założyciele TMRF Widzew: "Może uda się zmobilizować Sylwestra Cacka, by powalczył o Widzew"
Zaloguj się
  • jazz1910

    Oceniono 82 razy 36

    Inicjatywa świetna. 100% poparcia ze strony kibiców Widzewa.
    Panie Cacek, masz pan chociaż trochę honoru i ambicji? Jak można swoim nazwiskiem firmować takie byle co: drużyna w połowie złożona z amatorów, trener nieudacznik, "działacze" zahartowani w porażkach na własne życzenie, prezes dyletant - człowiek obiecujący gruszki na wierzbie, nie potrafiący budować, jednoczyć... obraz nędzy i rozpaczy z nowym stadionem w tle!

  • wassercug_fajwel

    Oceniono 69 razy 29

    widać że białe parówy zabolało skoro szczekają jak kundle na podwórku u ichniego sołtysa!
    i ma boleć....
    i nie kompromitujcie się tworzeniem naszej historii skoro nawet nie potrafiliście własnej stworzyć tak aby trzymała się "kupy" i nie przypominała "Bajki z mchu i paproci"

  • barbaralabuda

    Oceniono 41 razy 15

    widać jak białe kundelki boli doopa, zazdroszczą, że kibice Widzewa sami sobie dają radę, podczas gdy oni opuścili swój klub i każdemu obszymurowi pozwalali zakładać co rusz to nowy LKS -najpierw zezowaty Antek założył lks ptak, potem jakiś Panek założył kolejny LKS i żądał żeby łódzkie firmy przymusowo dawały kasę jak za komuny, następnie PAN tanie wino (nie mylić z cydrem) z jakimś litwinem założyli kolejny LKS i obaj mieli po 150% akcji, następnie jakiś żydowski biznesmen Kenig założył LKS tilie i doił miasto, później pojawił się jego ziomek z Izraela, kabareciarz Voight i położyli siódme wcielenie LKS, teraz jest jakaś akademia p.O zaklamywaniu swojej historii nie wspomnę np. "wśród założycieli LKS byli obywatele żydowscy" Tia na 12 założycieli jeden miał polskie nazwisko i miał wtedy 14 lat :-) albo że mieli typowo izraelskie biało-czarne barwy bo były zabory. Tylko zabory skończyły się w 1918 a oni o polskości przypomnieli sobie 4 lata później :-) Albo, że jako jedyni byli przeciwni apelowi Olimpii P.żeby w polskiej lidze nie grały żydowskie kluby. Takie małe kłamczuszki i nie mogą zdzierżyć, że Widzew to typowo polski klub, stąd to ukaranie na naszą inicjatywę, bo sami głąby zawsze byli dymani przez swoich działaczy synów Izraela.

  • roosevelt5

    Oceniono 10 razy 6

    Za każdym razem gdy upadał ŁKS, miłośnicy pasożyta chodzili pod UMŁ.
    Właśnie tym się różnimy, że my nie pierwszy raz jak trzeba było, bierzemy sprawy w swoje ręce.
    A wy - miłośnicy kolejnego nowotworu z cechą pasożyta?
    Jak mewy z bajki. Daj, daj, daj, ...
    Teraz jesteście mocni w gębie jak macie fory w zarzadzie miasta.
    Tak, tak.
    Zaraz jeden z drugim napisze, bo (to coś o nazwie) ŁKS jest jedyny w mieście.
    Brakuje jeszcze hasla : bo się należy.
    A ja pytam za co?
    Za ujadanie pod UM?

  • beata000

    Oceniono 2 razy 2

    sorry ze nie chdze na trmf podajcie konto chętnie was wspomoge.ZAWSZE W MOIM SERCU RED ARMY

  • saymon1908

    Oceniono 40 razy -10

    TMRF czyli powrót do korzeni i bez ściemniania, bo prawdziwy RTS Widzew powstał w 1922 roku ale już nie istnieje od 10 lat , więc nadęty cacek nie mógł go przejąć. On założył swojego potworka aktualnie w wersji amatorskiej czyli KS Wstydzew spółka w upadłości, tylko czy po wycofaniu tej zbieraniny kopaczy z rozgrywek cacuś zechce oddać to zafałszowane logo klubu i bezprawnie przygarniętą nazwę ??? może nie mieć takiego kaprysu i co wtedy weiśniaki ? będziecie chodzić na B klasę na TMRF a w 2022 roku zmienicie nazwę na Widzew buhahahaaha

  • www1908

    Oceniono 81 razy -25

    Derdzikowski teraz nalęży spodziewać sie wywiadów z trenerami takich drużyn jak...Victoria Rąbień,Sazan Pęczniew,Hetman Łódż....... i innych.Przecież twoja "rzetelność dziennikarska" nie pozwala ci faworyzować żadnego z klubów........

  • piotrkowska10

    Oceniono 64 razy -30

    CYDR I JABŁKA W TLE PAWELEC NA SALONY SILNE PARCIE -DWA KLUBIKI JEDEN CEL KTÓRY PÓJDZIE NA POŻARCIE?

  • kraq

    Oceniono 76 razy -34

    o widzę, że zaczęło się pompowanie amatorów z okregówki. tzn. co czerowna redakcyjna parówa coś już wie i skreśliła to kulawe pośmiewisko z 1. ligi? czy już wiadomo, że cacek ich zdejmuje po jesieni i pompujemy amatorów? może byś tak się podmiejski redaktorzyno ogarnął, bo pracujesz w redakcji, która ma "łódzka" w nazwie. nikt ci nie przeszkadza smarować o wynalazkach z okręgówki ale proporcjonalnie większe zaangażowanie warto byłoby wykazać w stosunku do jedynego Łódzkiego Klubu Sportowego. a jak nie to wypier....laj produkować się w jakichś fanzinach albo na swoich śmiesznym blogu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX