Kolejna kompromitacja Widzewa! Pod kierunkiem Pawlaka drużyna przegrała po raz siódmy

Rafał Pawlak jest jak porucznik Borewicz. Pod jego kierunkiem Widzew przegrał już siódmy raz z rzędu, więc pseudotrener może nosić przydomek Pawlak 07 zgłoś się
Ostatni mecz pierwszej rundy wyglądał podobnie jak kilka ostatnich. Garstka kibiców, brak dopingu i szydercze okrzyki już nie w stronę piłkarzy, ale Rafała Pawlak, który mimo kolejnych kompromitacji trwa na stanowisku. I widzi pozytywy, jako jedyny. Tym razem pozytywem było to, że Widzew jako pierwszy stworzył okazję do strzelenia gola. Złe wyjście do piłki Bartosza Fabiniaka mógł wykorzystać Cristian del Toro, jednak jego strzał zablokował obrońca.

Później jeszcze lepszą szansę miał Veljko Batrović, który dostał świetne podanie od Mateusza Jańca, przyjął piłkę, obrócił się i kopnął, ale obok słupka. Wcześniej w słupek trafił Michal Piter Bućko. Minęła jednak 30. minuta i wszystko wróciło do widzewskiej normy. Jak na dłoni widać było, dlaczego Olimpia jest trzecia w tabeli, a Widzew ostatni. Dziecinnego zaangażowania i ambicji wystarczyło na pół godziny. Później goście strzelali bezkarnie, a w roli egzekutora wystąpił były widzewiak Arkadiusz Aleksander. Pierwszy raz pokonał Dino Hamzicia po zamieszaniu, drugi - już z pomocą Piotra Mrozińskiego (pozwolił dośrodkować) i bramkarza, który do sięgnął piłki.

Oczywiście Pawlak musiał widzieć pozytywy, jak dobra gra Batrovicia, Rafała Austyniaka, szarże Jańca czy umiejętność dochodzenia do sytuacji przez Damian Warchoła. Po jednej z takich akcji Michał Łabędzki zatrzymał ręką jego strzał i sędzia podyktował rzut karny. Jednak Fabiniak przypomniał, że kiedyś dzięki niemu Widzew awansował do ekstraklasy i wygrał pojedynek z Krystianem Nowakiem.

Szanse na pierwsze trafienie na łódzkim stadionie za kadencji Pawlaka (tak, tak, w trzech wcześniejszych meczach to się nie udało) mieli Batrović i Warchoł, ale tradycja została zachowana. Widzew przegrał po raz ósmy z rzędu. Gospodarzy dobił Maciej Rogalski.

Widzew Łódź - Olimpia Grudziądz 0:3 (0:1)

Gol: Aleksander (39., 60.), Rogalski (89.)

Widzew: Hamzić - Mroziński (62. Kozłowski), Nowak, Augustyniak, del Toro (80. del Toro) - Czapliński (66. Wrzesiński), Rozwandowicz, Kasprzak Ż, Cz, Janiec - Batrović - Warchoł

Olimpia: Fabiniak - Jaroch, Łabędzki, Bućko, Woźniak - Szczot Ż (86. Suchocki), Smoliński Ż, Kłus, Rogalski - Aleksander (83. Cieśliński), Popović