Widzew czeka na decyzję w sprawie miejsca treningowego. Budowa ośrodka nie teraz?

Widzew wkrótce porozumie się z MOSiR-em w sprawie nowego miejsca do treningów. Na budowę ośrodka treningowego w najbliższym czasie już się nie zanosi.
PIŁKA NOŻNA. Od ostatniego meczu na starym stadionie przy al. Piłsudskiego minęły dwa tygodnie, runda jesienna się skończyła, wybory także za nami, a ważnych decyzji dla Widzewa jak nie było, tak wciąż nie ma. Jedna z nich dotyczy znalezienie dla piłkarzy nowego miejsca do treningów, gdyż z obecnych obiektów przy al. Piłsudskiego mogą korzystać tylko do końca tego roku. We wczorajszej rozmowie z "Wyborczą" Radosław Podogrocki, dyrektor MOSiR, powiedział, że Widzew najprawdopodobniej trenować będzie na boisku na Stokach bądź na Łodziance.

Co o tych propozycjach sądzą w klubie? - Najbardziej odpowiada nam lokalizacja na Łodziance - przyznaje Michał Kulesza, rzecznik Widzewa. - Oczywiście wiele zależeć będzie od dostępności obu obiektów i tego, z jakiej infrastruktury będziemy mogli korzystać. Chodzi o podstawy typu szatnie, natryski czy pokoje do przechowywania sprzętu

W Widzewie nie ukrywają, że zależy im na jak najszybszym domknięciu sprawy. - Musimy wiedzieć, gdzie oraz w jakich warunkach i godzinach będziemy mogli ćwiczyć - tłumaczy Kulesza. Jak się dowiedzieliśmy, treningi w hali widzewiacy przeprowadzać będą w hali przy ul. Małachowskiego.

Jak już pisaliśmy, murawy z boiska głównego i bocznego wbrew przedwyborczym planom władz Łodzi nie zostaną przeniesione w inne miejsca (mówiono o ul. Niciarnianej i Parku Baden-Powella). W obecnych warunkach atmosferycznych nie ma bowiem szans na to, by trawa się zakorzeniła. Nieoficjalnie ustaliliśmy jednak, że nawet przy dodatnich temperaturach byłoby to mało prawdopodobne. Obie murawy nie są bowiem w najlepszym stanie. Wszystko wskazuje więc na to, że murawy po wejściu na plac budowy Mostów Łódź... zostaną po prostu zniszczone.

Rezygnacja z przeniesienia muraw łączy się też z planami o budowie bazy treningowej dla klubu. - Dla mnie najlepszą lokalizacją byłoby niedalekie sąsiedztwo nowego stadionu. Po to, by można było wykorzystywać na co dzień jego infrastrukturę, jak chociażby pomieszczenia do odnowy biologicznej, siłownie czy szatnie - tłumaczyła niedawno prezydent Hanna Zdanowska. Baza taka, która służyć miała w dużej mierze także młodzieży, miała powstać właśnie w Parku Baden Powella, czyli tuż obok Łodzianki. Z naszych informacji wynika jednak, że nic z tych planów nie wyniknie, a pieniędzy w budżecie na ten cel zapisanych nie będzie. Klubowi pozostanie więc liczyć, że sytuacja zmieni się w 2016 r. Wtedy też zakończona ma być budowa nowego stadionu.