Krystian Nowak z Widzewa: "Po pierwszym treningu jestem pozytywnie nastawiony"

Od trzech dni piłkarze Widzewa trenują pod okiem nowego sztabu szkoleniowego. Pierwsze zajęcia poprowadził Krzysztof Przytuła, a od wtorku z drużyną pracuje już Wojciech Stawowy. Jakie wrażenia mają piłkarze?
- Po pierwszym spotkaniu i pierwszym treningu dało się odczuć ożywienie, choć na treningu jeszcze trenera Stawowego nie było, zastępował go trener Przytuła - mówi Krystian Nowak w rozmowie z portalem Widzewiak.pl. - Ale było widać formę pracy, jaką preferują trenerzy i każdy z nas będzie musiał się na to przestawić. Na pewno będzie dużo zajęć z piłkami. Trener już zapowiedział, że prawie każde ćwiczenie będzie wykonywane z piłkami. Będzie też dużo gierek, w których nacisk jest kładziony na zmienienie się pozycjami i pokazywanie do gry. Po pierwszym treningu jestem pozytywnie nastawiony na okres przygotowawczy. Mam nadzieję, że wiosna będzie w naszym wykonaniu dużo lepsza.

Drużyny prowadzone przez trenera Stawowego grają podobnie, piłkarze wymieniają dużo podań, grają z pierwszej piłki. Żeby wychodziło to jak należy, muszą być dobrze wyszkoleni technicznie. Jak to wygląda w Widzewie? - Każdy z nas potrafi grać w piłkę. Jeśli wszyscy przestawią się na ten styl gry, to będzie dobrze. Poza tym, myślę, że kilku zawodników jeszcze do nas dołączy. Potrzebujemy kilku doświadczonych graczy, którzy podniosą poziom zespołu, zwiększą rywalizację - mówi Nowak.

Piłkarz, który grał we wszystkich meczach jesieni od początku do końca, ocenił też swoją grę w zakończonej niedawno rundzie. Przypomnijmy, że Widzew wygrał ledwie jeden z osiemnastu meczów i jest na dnie tabeli pierwszej ligi. - Cieszę się z tego, że gram. Miałem kilka słabszych meczów, zdaję sobie z tego sprawę. Analizowałem to z poprzednim trenerem. Wiadomo, że jak się jest pod grą, to jest łatwiej utrzymać dobrą formę. Im więcej meczów, tym lepiej dla mnie. Z każdym meczem nabieram doświadczenia. Cieszę się, że trenerzy na mnie stawiają od dłuższego czasu. Swoją grą i zaangażowaniem chcę pokazać, że się nie mylą - mówi.

Cały wywiad na Widzewiak.pl.