Widzew Łódź szuka miejsca do treningów. Jak nie Łodzianka, to Gutów Mały?

Wciąż nie wiadomo, gdzie do rundy wiosennej przygotowywać będzie się Widzew. Ostatnio na liście potencjalnych obiektów pojawił się ośrodek w Gutowie Małym.
PIŁKA NOŻNA. Widzewiacy na pierwszych treningach w nowym roku pojawią się 7 stycznia. Choć do tego czasu został ledwie tydzień, w klubie z al. Piłsudskiego wciąż nie wiedzą, gdzie zimą piłkarzom przyjdzie trenować. Pewne jest tylko to, że nie będą korzystać z dotychczasowych obiektów, bo Mosty Łódź zaczną rozbiórkę stadionu.

Niedawno przedstawiciele MOSiR opowiadali, że Widzewowi najbliżej jest do gry na nowym boisku na Stokach bądź - co bardziej prawdopodobne - na Łodziance. Problem w tym, że na terenach parku 3 Maja trenuje już kilka klubów i tamtejsze obiekty są bardzo mocno obłożone. - Mogę powiedzieć tylko tyle, że robimy wszystko, by czas treningowy dla Widzewa zabezpieczyć. Żeby znalazła się dla niego i hala, i boisko do treningów - opowiadał w rozmowie z "Wyborczą" Radosław Podogrocki, dyrektor MOSiR.

Choć od tego czasu minął miesiąc, sprawa Łodzianki wciąż nie znalazła szczęśliwego końca. - Na razie nie mamy żadnej informacji odnośnie udostępnienia nam obiektów w Łodzi. Wiem, że pojawiały się informacje o Łodziance, ale my nic w tej sprawie nie wiemy. Nie przedstawiono nam żadnych harmonogramów ani planów - opowiada Michał Kulesza, rzecznik Widzewa.

Z tego powodu w klubie z al. Piłsudskiego zaczęli rozglądać się za nowymi lokalizacjami. Jedną z tych najmocniej rozważanych jest ośrodek treningowy Antoniego Ptaka w Gutowie Małym. Czy Widzewowi bliżej jest do trenowania właśnie tam, czy jednak opcją nr 1 wciąż pozostaje Łodzianka? Kulesza odpowiada wymijająco. - Jesteśmy zainteresowani każdym miejscem, w którym będziemy mieli możliwość trenowania na stałe przez dłuższy okres. Nie możemy jednego dnia trenować w jednym miejscu, a innego w drugim. Drużyna musi się w spokoju przygotowywać do rundy wiosennej - tłumaczy rzecznik.