Sport.pl

Wojciech Stawowy, trener Widzewa, szykuje meganiespodziankę. "Nikt by w to nie uwierzył"

Piłkarze Widzewa rozpoczęli treningi przed rundą wiosenną I ligi. Trener Wojciech Stawowy zapowiada, że do końca przyszłego tygodnia skompletuje kadrę, która ma utrzymać klub na zapleczu ekstraklasy
W środę w Gutowie Małym trener Wojciech Stawowy poprowadził pierwszy trening po przerwie świąteczno-noworocznej. Żaden z piłkarzy nie zaniedbał rozpiski treningowej, którą musiał zrealizować podczas urlopu. Obyło się więc bez kar finansowych. - Wszyscy są w dobrej formie, choć pierwsze zajęcia były typowo wprowadzające - mówi Stawowy. - W czwartek i piątek przejdziemy jeszcze badania wydolnościowe i siłowe, a od soboty rozpoczniemy normalne treningi. Dopiero wtedy będziemy mieli wyniki badań i dopasujemy obciążenia treningowe do możliwości piłkarzy.

Przez cały następny tydzień Widzew będzie trenował w Gutowie Małym. Pierwsze dni zajęć zakończy sobotni sparing z Jagiellonią Białystok, który odbędzie się w Grodzisku Wielkopolskim lub właśnie w Gutowie. Jak zapowiada Stawowy, do czasu wyjazdu na obóz do Turcji (17 stycznia) kadra na przyszłą rundę powinna być kompletna. Na razie Widzew testuje jedynie młodych zawodników, a w Gutowie zabrakło zapowiadanych doświadczonych graczy. - Ci, co mają do nas trafić i wzmocnić zespół, na pewno wsiądą do samolotu do Turcji - mówi Stawowy. - Tam musi jechać drużyna, która wiosną będzie walczyć w lidze. Oczywiście może zdarzyć się wyjątek, ponieważ po zgrupowaniu nie można zamknąć bram. Musi być to jednak wyjątkowa sytuacja.

I dodaje: - Rozmowy z zawodnikami to nie jest prosta sprawa. Ja chcę mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Wiadomo, że piłkarze mają wybór wśród innych klubów, nie tylko z Widzewa, a my musimy być bardzo przekonujący w sprawach sportowych i kontraktowych. Dlatego to nie może odbywać się z dnia na dzień. Ja nie jestem zdenerwowany i zmartwiony, że w środę nikt doświadczony do nas nie przyjechał. Mamy czas do niedzieli, aby zamknąć sprawy transferowe. To nie tak, że śpimy i nic nie robimy, wręcz przeciwnie. Załatwiamy jednak wszystko po cichu.

Stawowy nie ukrywa, że rozmawia z zawodnikiem, który może zostać liderem zespołu. - Gdybym teraz zdradził to nazwisko, to nikt by mi nie uwierzył, że można tego piłkarza sprowadzić do Widzewa. A jest duże prawdopodobieństwo, że on będzie grał w Łodzi - chwali się trener Widzewa, który podkreśla, że nowych piłkarzy chciałby oficjalnie przedstawić dopiero na konferencji prasowej przed wylotem do Turcji.

Trener Widzewa nie ukrywa też, że drużyna potrzebuje wzmocnień praktycznie w każdej formacji. Wszystko po to, by ekipa była silniejszym zespołem. - Każdy doświadczony piłkarz jest u nas mile widziany. Mamy już młodych i utalentowanych graczy, a ja chcę połączyć to z mieszanką doświadczenia - zapowiada Stawowy. - Cały czas szukamy. To nie tak, że ja dzwonię do piłkarza i on przychodzi do nas z otwartymi rękami. Trzeba spojrzeć na sytuację Widzewa w tabeli. Nie każdy chce podjąć ryzyko, by przyjść do ostatniej drużyny w I lidze z dużą stratą do bezpiecznej strefy. Zresztą, ja potrzebuję piłkarzy, którzy nie chcą ryzykować, a wierzą, że Widzew można uratować. Głośne nazwisko i brak wiary nie wchodzi w grę.

Wciąż nie wiadomo też, gdzie Widzew będzie rozgrywał swoje domowe wiosenne spotkania. Dużo mówiło się, że tymczasową areną łodzian będzie stadion w Piotrkowie Trybunalskim, ale wciąż nie podpisano umowy na jego udostępnienie. - Są w klubie odpowiedzialne za to osoby i prężnie działają - zapewnia Stawowy. - Wiadomo, że najlepiej byłoby grać przy własnej publiczności. Cieszymy się, że budowany jest nowy stadion, ale fakt, gdzie będziemy grali, jest teraz dla mnie mniej ważny. Moim zadaniem jest przygotować zespół do wiosny. Jak dla mnie może być to Piotrków lub inny stadion. Ważne, by kibice mieli blisko, by przyjechać na mecz.

Z zespołem nie trenowali jedynie Veljko Batrović i Dimitrije Injac, którzy obchodzą prawosławne święta i są jeszcze w swoich domach. - Wrócą do nas w poniedziałek - mówi Stawowy. - Trzeba ich zrozumieć. Nie dość, że mają swoje święta, to przecież większość roku spędzają poza domem. Ja też jestem człowiekiem, a te kilka dni opóźnienia ich nie zbawi. Najważniejsze, że urlopy spędzają aktywnie.

Więcej o:
Komentarze (15)
Wojciech Stawowy, trener Widzewa, szykuje meganiespodziankę. "Nikt by w to nie uwierzył"
Zaloguj się
  • malkontent77

    Oceniono 44 razy 30

    oj wojtek, wojtek, słucha się Ciebie przyjemnie ale coś mi tu trąci cackowym piarem... mamy czas, mnóstwo czasu: konkretnie do niedzieli. Ci od stadionu działają prężnie, my od transferów też tyle, że po cichu: efektów tych działań póki co nie widać.

  • eeepc1910

    Oceniono 34 razy 10

    Piszczec galerianki piszczec.zastanawia mnie jedno.czy na tej waszej trybunce będzie toaleta czy nadal będziecie walić pod siebie jak na głównej?

  • Jack Light

    Oceniono 20 razy 6

    Ani chybi Messi, który ma już dosyć Enrique i chce, żeby go Stawowy trenował.

  • wielkiwidzew-ap2013

    Oceniono 25 razy 5

    Już pięciu sympatyków amatorskiego, III ligowego futbolu rodem z AP pisze pod tym artykułem swoje złote myśli. Dziś w "wiadomościach" podawali, że w Moszczenicy był wybuch gazu, więc pytam się was: Czy nic się wam nie stało?

  • wielkiwidzew-ap2013

    Oceniono 21 razy 3

    Jestem pełen optymizmu, ale z dłuższym komentarzem wstrzymam się do czasu, gdy owo nazwisko będzie już jawne.

  • zegarnik92

    Oceniono 12 razy 2

    Z Pana Trenera, to prawdziwy człowiek-zagadka.

    Czy niepoprawny optymista, bujający w obłokach; czy też może realista, który na prawdę wie, co mówi i nie rzuca słów na wiatr...?

    Doświadczenia lat poprzednich nauczyły mnie boleśnie, żeby podchodzić z rezerwą do tego typu deklaracji (przykład z przeszłości: słynne hasło, że kibice pospadają z krzeseł); niemniej życzę Panu Wojciechowi i jego świcie, żeby te plany i cele zrealizowali, a transfery w zamierzonej formie faktycznie zostały dopięte.

  • saymon1909

    Oceniono 28 razy 2

    kolejny temat o Widzewie i wysyp wiejskich przygłupów z ap 2013...
    a od paru godzin leży świeżutki news o upadającym podmiejskim klubiku i o uciekających z niego grajkach - oczywiście bez żadnego komentarza brodowitych z moszczenicy, chechła i pabianic:
    wwww.lodz.sport.pl/sport-lodz/1,117109,17218735,Koniec_urlopow_w_LKS__Duze_zmiany_w_druzynie.html

    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    kał es or die
    www.dzienniklodzki.pl/artykul/891866,manifestacja-kibicow-lks-al-kosciuszkiul-zachodnia-zdjecia,1,4,id,t,sm,sg.html#galeria-material

  • fanatyk_99

    Oceniono 1 raz 1

    Jestem pełen optymizmu działają po cichu ale prężnie i tajemniczo,dużo działają i mają dużo czasu aby uratować klub przed spadkiem...takie rzeczy tylko u Cacka ;-)

  • ttoorroo05

    Oceniono 5 razy -1

    Ten treneiro to jakis oblakany schizofrenik.Dyma ich w odbyt jakas liga "miszczuf" a czerwona sekta slucha go jak papieza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX