Paweł Sobolewski z Korony Kielce: "Widzew? Nie wykluczam"

Paweł Sobolewski z Korony Kielce ma być ostatnim wzmocnieniem Widzewa. Na finał tej sprawy trzeba jednak jeszcze poczekać
PIŁKA NOŻNA. Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych przy Polskim Związku Piłki Nożnej uznała wczoraj, że kontrakt 35-letniego piłkarza z Koroną Kielce jest ważny. - Ja wiedziałem o tym od początku. Teraz w końcu sprawa jest jasna dla wszystkich - cieszy się Sobolewski. W kontekście transferu tego piłkarza do Widzewa, to ważna wiadomość.

Sobolewski jest w sporze z działaczami kieleckiego klubu od dawna. Szefowie Korony twierdzili, że jego kontrakt wygasł 31 grudnia. Podobnie zresztą jak bramkarza Zbigniewa Małkowskiego. Piłkarze byli jednak innego zdania. Obaj mają dokumenty, z których wynika, że już ponad rok temu o kolejne dwa lata ich kontrakty przedłużył poprzedni prezes Korony Tomasz Chojnowski. Żadna ze stron nie chciała odpuścić. Sprawa trafiła do sądu, a także do Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych. Jej członkowie wczoraj odrzucili protest Korony. Oznacza to, że kontrakty Sobolewskiego i Małkowskiego z kieleckim klubem są ważne.

Co teraz? Możliwe są trzy, a może nawet cztery scenariusze. Obaj piłkarze będą grać w Koronie, co wydaje się mało prawdopodobne. Mogą też rozwiązać swoje kontrakty za porozumieniem stron, co będzie się jednak wiązało z dużym wydatkiem dla działaczy klubu z Kielc. Trzecie wyjście to wypożyczenie do innego klubu, na co liczą w Widzewie. Wojciech Stawowy od dawna powtarza, że widzi Sobolewskiego w kadrze, bo tak doświadczony zawodnik będzie bardzo dużym wzmocnieniem jego drużyny. Jest też i czwarta opcja. Kontrakt piłkarza w Koronie jest wysoki, szczególnie w porównaniu z tym, co może zaoferować mu Widzew. Niewykluczone, że Sobolewski będzie wolał grać w trzecioligowych rezerwach klubu z Kielc niż przenosić się do Łodzi.

- Widzew? Nie wykluczam tej opcji. Nie zakończyliśmy rozmów. Nikt z łódzkiego klubu nie powiedział mi, że nie są już mną zainteresowani - mówi "Wyborczej" piłkarz. - Ale nic więcej w tej chwili nie mogę powiedzieć, bo ruch jest po stronie działaczy Korony. Jeśli nie będą mnie tam chcieli, to wszystko jest możliwe. Będziemy rozmawiać o mojej przyszłości. Myślę, że za dwa, trzy dni będę mądrzejszy.

Niemal dokładnie to samo mówią w Widzewie. - Trener Stawowy wciąż czeka na Sobolewskiego, ale to nie taka prosta sprawa. Piłkarz ma bowiem ważny kontrakt z Koroną. Musimy sprawdzić, na jakich warunkach miałby grać w naszej drużynie, czego oczekuje on i jego klub - mówi Michał Kulesza, rzecznik prasowy Widzewa.

Jeśli Sobolewski trafi do łódzkiej drużyny, to być może zajmie miejsce w kadrze Marcina Kozłowskiego. 20-latek trafił niedawno na listę transferową. Stawowy tłumaczył, że młody obrońca nie jest jeszcze gotowy do gry w jego drużynie. - Marcin musi teraz regularnie grać, a u nas nie będzie miał na to szans - tłumaczył trener. Dodał, że Widzew chce go wypożyczyć do innego klubu. Wczoraj Kozłowski rozpoczął treningi z Chrobrym Głogów. To 12. drużyna w tabeli pierwszej ligi.

Tymczasem jego koledzy rozpoczęli wczoraj kolejny tydzień przygotowań do rundy wiosennej. Coraz intensywniej ćwiczą Julien Tadrowski i Krystian Nowak, a w tym tygodniu do treningów wrócić ma Konrad Wrzesiński.