Sport.pl

W hali Parkowej jak zwykle. Porażka koszykarek Widzewa

Koszykarki Widzewa przegrały dziewiąty mecz z rzędu, ale kibice tym razem nie mogli narzekać na brak emocji
Przed meczem z Energą Toruń tylko najwierniejsi kibice liczyli na zwycięstwo widzewianek. Niestety, w hali Parkowej tradycji stało się zadość, bo gospodynie po raz szósty u siebie, a dziewiąty z rzędu musiały pogodzić się z porażką. Łodzianki w meczu z Energą nie prowadziły ani razu, a tylko na początku spotkania odnotowano dwa remisy. Po pierwszej kwarcie zanosiło się nawet na pogrom gospodyń, bo rywalki prowadziły 26:12. - Po pierwszej kwarcie po prostu się rozluźniłyśmy - przyznała po meczu Aleksandra Pawlak, zawodniczka Energi.

W pozostałych trzech kwartach gospodynie mozolnie odrabiały straty. Dwa razy doszły rywalki nawet na cztery punkty, ale Katarzyna Suknarowska rzutami z dystansu natychmiast skutecznie studziła zapał łodzianek.

O przegranej widzewianek przede wszystkim zadecydowała nierówna gra liderek. Amerykanka Sarah Boothe pierwsze punkty zdobyła dopiero na początku ostatniej kwarty, podobnie jak rozgrywająca Lidia Niedzielska, która spotkanie zakończyła z dorobkiem zaledwie dwóch punktów, trzech zbiorek i dwóch asyst.

W środę o godz. 19 Widzew czeka kolejny mecz u siebie. Tym razem z Artego Bydgoszcz.

Widzew - Energa Toruń 72:82

Kwarty: 12:26, 19:20, 22:18, 19:18

Widzew: Rodriguez 20, Okoye 14, Bilotserkivska 13, Schmidt 11, Boothe 6, Kenig 4, Niedzielska 2.

Energa: Suknarowska 19, Reid 19, Misiuk 12, Jackson 10, Pawlak 7, Makowska 3, Fikiel 3, A. Harris 3, R. Harris 2, Walich 1.

Więcej o: