Widzew Łódź. Sylwester Cacek: "Od nowego sezonu chcemy grać na ŁKS"

Cacek w środę wieczorem był gościem programu "Piłka Meczowa" w TV TOYA. Jednym z głównych tematów były ostatnie zawirowania związane ze znalezieniem miejsca do gry dla Widzewa od rundy wiosennej. Prezes klubu z al. Piłsudskiego tłumaczył m.in. dlaczego nie zgodził się na ofertę gry na SMS, a zgodził na Byczynę (szczegóły tutaj).

To jednak dotyczy tylko rundy wiosennej. Tymczasem od jesieni Cacek chciałby, by Widzew grał już na ŁKS. Nie jest to nowy temat. Już w lipcu 2014 roku pisaliśmy, że po budowie trybuny przy al. Unii Cacek chciałby, aby tam właśnie na czas budowy nowego stadionu przy al. Piłsudskiego przeniósł się Widzew (szczegóły tutaj). Wówczas marzyła mu się gra od jesieni 2015 r. w ekstraklasie, teraz w grę wchodzi co najwyżej pierwsza liga. Tak czy inaczej temat gry Widzewa na ŁKS wciąż jest dla tego pierwszego klubu priorytetem. - To jest mój priorytet. I powiedziałem to pani prezydent i panu prezydentowi. To jest stadion, który - jeżeli będzie w terminie - będzie spełniał normy i będzie mógł pomieścić 5,5 tys. ludzi. To jest jedyny obiekt, gdzie przynajmniej tylu kibiców może przyjść. Czy będziemy sobie myśleć, że to ŁKS, nie ŁKS, miejski, nie miejski, kibice się kochają, czy nie, to trzeba wyraźnie sobie powiedzieć, że to jest jedyne miejsce, gdzie można przyjąć tylu kibiców - tłumaczył Cacek w TV TOYA.

Jak zapewnił, po stronie prezydent Hanny Zdanowskiej "nie było wielkich oporów". - Jest chyba zrozumienie, że gdyby kiedyś były budowane trzy następne trybuny na ŁKS i ten musiałby się gdzieś przenieść, to moim zdaniem powinien też grać na Widzewie. Bo my mamy wspólny cel - budować poziom sportowy. Jeżeli jest wydane ponad 100 mln zł na stadion, to po co on ma stać co drugi tydzień pusty, skoro możemy mieć wspólne korzyści? Mnie to nie przeraża. Jeżeli ktoś nie chce przychodzić na stadion ŁKS, to poczeka półtora roku i będzie przychodził na Widzew - zakończył Cacek.