Miasto zgadza się na grę Widzewa Łódź na stadionie ŁKS

Władze Łodzi nie widzą przeciwwskazań, by Widzew w nowym sezonie rozgrywał swoje mecze na stadionie ŁKS. Pismo o takiej treści wysłane będzie w środę na al. Piłsudskiego.
W poprzedni czwartek doszło do spotkania najważniejszych osób w Widzewie. Zajmowano się m.in. możliwością spłaty układu, szukaniem źródła finansowania na najbliższe sezony i pozyskaniem już teraz pieniędzy niezbędnych do otrzymania licencji na kolejne rozgrywki. Widzew poinformował też, że od rundy jesiennej swoje mecze chciałby rozgrywać na stadionie przy al. Unii.

Budowa boiska z trybuną na 5,7 tys. miejsc ma skończyć się w lipcu. Prace idą zgodnie z planem, więc termin zagrożony raczej nie jest. W piątek Widzew zwrócił się więc do magistratu z pytaniem, czy może grać na nowym stadionie. Poproszono o szybką odpowiedź, ponieważ trzeba złożyć dokumenty licencyjne.

- Pozytywnie odnosimy się do propozycji Widzewa. Ewentualne korzystanie ze stadionu ŁKS będzie możliwe jednak po spełnieniu wszelkich wymogów formalnych, w tym przede wszystkim dotyczących bezpieczeństwa - odpowiada Marek Kondraciuk, dyrektor Wydziału Sportu UMŁ.

- Będziemy prosić o opinię policję, ponieważ bezpieczeństwo kibiców i łodzian jest najważniejsze - mówi "Wyborczej" Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny za sport. - To właśnie opinie służb, które odpowiadają za bezpieczeństwo, będą dla nas najważniejsze. Natomiast zarówno stadion budowany przy al. Unii, jak i ten przy al. Piłsudskiego, są stadionami miejskimi, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by grały na nim różne kluby.

Na razie Widzew nie dowie się jednak, ile kosztowałoby wypożyczenie stadionu przy al. Unii. Jest to po prostu niemożliwe, gdyż wciąż nie wiadomo, kto będzie zarządzał nowym obiektem. A bez tego ustalenie kwoty za wynajem jest nierealne. Zlecone jest także wykonanie przez rzeczoznawcę wyceny, dzięki której dowiemy się, ile kosztować będzie eksploatacja obiektu.

Do gry Widzewa na ŁKS droga jest jednak bardzo daleka. Trzeba bowiem pamiętać, że klub z al. Piłsudskiego nie spłaca układu z wierzycielami, a do sądu trafił już pierwszy wniosek o ogłoszenie jego upadłości.