Wiceprezydent Trela o dotacji dla Widzewa: "Muszę mieć pewność, że..."

- Jestem za tym, by Widzew otrzymał pieniądze, ale muszę mieć pewność, że zostaną one wydane zgodnie z celem - mówi "Wyborczej" i Łódź.sport.pl Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi.
Zgodnie z wynikami konkursu na dotacje Widzew powinien otrzymać z miasta pół miliona złotych. Ze względu na jego bardzo trudną sytuację, w tym problemy ze spłatą układu i wniosek wierzyciela o likwidację klubu, magistrat nie chce jednak przelać klubowi wszystkich pieniędzy. Ustalono, że Widzew dostanie tyle pieniędzy, na ile przedstawi faktury od 1 stycznia. Oczywiście faktury związane z dotacyjnym celem.

- Sytuacja Widzewa jest z punktu widzenia ekonomicznego i formalnego dość trudna. Jestem jednak za tym, by otrzymał pieniądze, ale muszę mieć pewność, że zostaną one wydane zgodnie z celem, czyli szeroko pojętym szkoleniem i przygotowaniem drużyny do sezonu - tłumaczy wiceprezydent Trela.

Z tego powodu klub dostanie na razie tylko 287 tys. zł.