Mosty z pozwoleniem na Widzewie. Kiedy koniec rozbiórki i początek budowy? [SZCZEGÓŁY]

Mosty Łódź otrzymały pozwolenie na budowę nowego stadionu Widzewa. Burzenie starego dobiega końca
Ze starego stadionu Widzewa zostało już naprawdę niewiele. Odkąd w połowie stycznia na tereny przy al. Piłsudskiego weszły Mosty, obiekt znika w ekspresowym wręcz tempie. Szybka rozbiórka możliwa była m.in. dzięki temu, że dwie z czterech trybun zbudowane były na wałach ziemnych, co znacznie przyspieszyło prace.

Przez ostatnie dwa i pół miesiąca znikły bramy, ogrodzenia, monitoring czy krzesełka. Choć te ostatnie co prawda zostały zdemontowane, ale wciąż są przy al. Piłsudskiego. Leżą na boisku bocznym, przykryte płachtą i wciąż czekają na wywózkę.

Na Widzewie nie ma już za to starej hali, klubowego budynku czy dachu. Znikają też maszty. W piątek przy użyciu specjalnego dźwigu zdemontowano pierwszy z nich. W tym tygodniu zdejmowane są kolejne. Jak wyliczono w Mostach, każdy z masztów waży po kilkanaście ton, dlatego jego zdjęcie to starannie zapracowana robota. Dziesiątki precyzyjnie podpiętych lin dba o to, by jupitery położyły się dokładnie w to miejsce, które przygotowano. Po zdjęciu maszty zostaną pocięte i wywiezione na złom.

Na czas zdejmowania jednego z nich (tego na północnym wschodzie) trzeba będzie odciąć prąd od położonej w pobliżu sieci energetycznej. Jeśli chodzi o zamontowane na słupach oświetlenie, to nie zostanie ono nigdzie użyte, gdyż jupitery na Widzewie są bardzo energochłonne. Ich ponowne użycie jest więc po prostu nieopłacalne. Oświetlenie na nowym stadionie nie znajdzie się na żadnych słupach czy masztach, lecz będzie zamontowane na dachu, który pokryje 100 proc. trybun.

W Mostach podkreślają, że prace przy rozbiórce idą bardzo sprawnie. A że czasu na ich dokończenie jest wiele (termin mija 31 lipca), to nikt nikogo przesadnie nie pogania. Dlatego rozbiórkę prowadzi teraz maksimum kilkadziesiąt osób, podczas gdy w pierwszym etapie "prac ręcznych" było ich nawet około 400. Trudno zresztą się temu dziwić, gdyż teraz prace wykonuje przede wszystkim ciężki sprzęt, a do jego obsługi setek ludzi przecież nie potrzeba.

Rozbiórka rozbiórką, ale powoli trzeba zacząć myśleć o budowie nowego stadionu. Mosty ponad miesiąc temu wystąpiły o pozwolenie na budowę i w tym tygodniu urząd miasta je wydał. Zgodnie z harmonogramem termin rozpoczęcia budowy wyznaczono na 15 maja, ale niewykluczone, że sprawna rozbiórka to przyspieszy.

Warto dodać, że budowa rozpocznie się, jeszcze zanim stary obiekt w całości zostanie zrównany z ziemią. Przy rozbiórce najwięcej czasu zajmie trybuna północna. Tak jak już pisaliśmy, w jej bezpośredniej okolicy znajduje się bowiem sieć elektryczna i żeby móc prowadzić tam inwestycję, najpierw trzeba przenieść kable gdzie indziej. W magistracie przekonują jednak, że problemu z tym nie będzie, a tzw. przekładka sieci zostanie zrobiona jeszcze w kwietniu. Trzeba tylko poczekać na lepszą pogodę.

Skoro rozbiórka stadionu skończy się na trybunie północnej, to zrozumiałe, że budowa nowego rozpocznie się od południowej. Pierwsze prace to oczywiście wykonanie wykopów pod fundamenty.

Przypomnijmy, że stadion na Widzewie wraz z przebudową okolicznych dróg ma kosztować 138 mln zł. Zakończenie inwestycji planowane jest na listopad przyszłego roku.