Widzew Łódź - Termalica Nieciecza. Krystian Nowak: "Wiemy, jakie błędy popełniliśmy"

W sobotę o godz. 14 w Byczynie Widzew zagra o ligowe punkty z Termaliką Nieciecza. - Tylko wygrana może nas zrehabilitować - mówi Krystian Nowak
Kapitan Widzewa ma na myśli klęskę 1:6 z Miedzią Legnica w poprzedniej kolejce. Jak się po niej podnieść? - Recepta jest jedna: zagrać dobry mecz z Termalicą i zdobyć 3 punkty. Nas interesuje tylko zwycięstwo, a potem już kolejny mecz i kolejna wygrana. Każdy w zespole był bardzo zły na to, co stało się w Legnicy i teraz da z siebie, ile tylko może, aby Widzew zwyciężył. Właśnie z takim nastawieniem rozmawiamy w szatni - mówi Nowak.

I dodaje, że drużyna już wie, co się stało w Legnicy, dlaczego widzewiacy popełnili taką masę błędów. - Analiza meczu i rozmowa z trenerem Stawowym jest oczywiście za nami. Do miłych nie należała, ale trener przekazał nam konstruktywne uwagi, wskazując jakie błędy popełniliśmy jako zespół i co należy robić na boisku, aby po raz drugi taka sytuacja nie miała już nigdy miejsca - mówi obrońca Widzewa.

Nowak twierdzi, że z całą pewnością nikt w drużynie nie jest przybity po tym, co się stało w Legnicy. - W każdym z nas jest złość sportowa, bo wiadomo, że nikt nie lubi przegrywać i to w takich wymiarach. Mogliśmy zagrać ostatnio zdecydowanie lepiej, bo stać nas na to i teraz nie pozostaje nam nic innego, jak wyjść na boisko nastawionym bojowo, myśleć tylko o zwycięstwie, a po meczu cieszyć się z trzech punktów. Tylko wygrana może nas zrehabilitować - uważa.

Termalica, sobotni rywal Widzewa, to czołowa drużyna pierwszej ligi. Nad łódzkim zespołem ma aż 35 punktów przewagi! Jak uwierzyć, że widzewiacy są go w stanie pokonać? - Nieraz pokazaliśmy, że stać nas na dobrą grę i my sami czujemy na boisku, że możemy wygrać dany mecz - mówi kapitan Widzewa. - Jak utrzymujemy się przy piłce, a przeciwnik tylko za nią biega, to dobrze się nam gra i z każdą kolejną minutą czujemy się pewniej, zaczynamy zagrażać bramce. Tak musimy zacząć mecz z Termalicą, zdobyć gola i zmazać plamę po porażce z Legnicy. Jesteśmy świadomi, w jakiej sytuacji się znaleźliśmy, a po postawie wszystkich na treningach można stwierdzić, że nie ma gracza, który nie byłby gotowy do walki o 3 punkty.

Więcej o: