Trener Widzewa po porażce z Flotą: "Przy takiej huśtawce się nie utrzymamy"

JAN KOWALSKI

Widzew przegrał po słabym meczu z Flotą Świnoujście 0:2. - W niczym nie przypominaliśmy drużyny sprzed tygodnia - powiedział po meczu Wojciech Stawowy, trener łodzian
Po meczu powiedzieli:

Wojciech Stawowy, trener Widzewa: - Nie dojechaliśmy do Świnoujścia. Graliśmy niemrawo, bez agresji boiskowej. Nie było po nas widać, że jesteśmy zespołem, który musi walczyć o ligowy byt, który musi bronić się ambitnie, z charakterem. Jeśli nie zdobywa się punktów, to nie można marzyć o utrzymaniu. Wiemy, jaka jest nasza sytuacja, ale na boisku tego nie było widać. Wyglądaliśmy, jakbyśmy spokojnie się utrzymali, jakbyśmy grali o nic. Nawet gdyby tak było, to nie można oddawać spotkania bez walki. Trochę nasza gra drgnęła po stracie bramek, dochodziliśmy do sytuacji, ale niestety przez cały mecz graliśmy jakby nie było nas na boisku.

- Termalica też wiedziała, jak gramy, i nas nie pokonała. To, że rywale znali naszą taktykę i to był powód porażki, można mówić po porażce. Mecz składa się z błędów i dobrych akcji. W pierwszej połowie Flota nie wypracowywała sobie akcji, ale po prostu oddawaliśmy piłkę. Bramka, którą straciliśmy z rzutu wolnego, też zaczęła się z akcji po błędzie indywidualnym. Po przegranym meczu można mówić, że to wina taktyki, strategii, ale tydzień temu w meczu z Termaliką było w porządku. Wówczas obudziła się w nas nadzieja, ale w kolejnym meczu przegraliśmy. Moim zdaniem zaważyły błędy indywidualne, dużo strat, nerwowość i brak charakteru na boisku. Gdybyśmy byli choć w 70 procentach takim zespołem jak tydzień temu, to mecz inaczej by się ułożył. Przeszliśmy metamorfozę, ale w złym kierunku.

- Gdybym wiedział, dlaczego nasza gra tak faluje, tobyśmy tak źle nie zagrali. W dużym stopniu działa czynnik mentalny. To zagadka, bo po dobrym meczu ze Stomilem przegraliśmy z Miedzią, a po zwycięstwie z Termaliką ulegliśmy Flocie. W tygodniu na treningach nie ma przesłanek, żeby przewidzieć słabszy występ. W niczym nie przypominaliśmy zespołu sprzed tygodnia. To nie kwestia umiejętności, ale psychiki. Nad zespołem cały czas ciąży widmo wygrywania za wszelką cenę. To paraliżuje. Przy takiej huśtawce nie mamy szans się utrzymać.

- Dlaczego nie gra Damian Warchoł? Jest kontuzjowany. Oczywiście jest opcja, że dostanie swoją szansę, ale muszę reagować na sytuację w drużynie. Damian też musi powalczyć o miejsce w zespole, pokazać się i udowodnić, że zasługuje na grę w jedenastce.

- W meczu z Flotą nie zasługiwaliśmy na to, żeby zremisować, nie wiem, czy nawet zasługiwaliśmy na honorowego gola. Nasza postawa musi być diametralnie inna.



Romuald Szukiełowicz, trener Floty: Zagraliśmy nie najgorsze spotkanie. Cała taktyka była ustawiona pod Widzew, który mieliśmy dobrze opanowany. Wiemy, że łodzianie grają akcje wielopodaniowe, bez wychodzenia czy czekania na kontrę. Odpowiednio się na to ustawiliśmy i wszystko nam wyszło. Przechwyciliśmy kilka piłek od stoperów i do przerwy mogliśmy zdobyć dwie bramki. Konsekwentnie walczymy o punkty i jeśli wywalczymy ich jeszcze kilka, to będziemy spokojnie o utrzymanie.

Komentarze (19)
Trener Widzewa po porażce z Flotą: "Przy takiej huśtawce się nie utrzymamy"
Zaloguj się
  • piotrkowska10

    Oceniono 49 razy 15

    Wojtek gratulacje misja spuszczenia byczyńskiego wstydzewa do 2 ligi prawie zakończona !!!

  • saymon1908

    Oceniono 40 razy 12

    Wuefista Jeziorny znowu bajki opowiada buhaha czyżby nie zauważył, że Flota to nie Termalica cichodajka, wystarczyło, że zagrali poprawnie i to wystarczyło na ogranie kopaczy z Byczyny i każdy was ogra, komu tylko będzie chciało się grać, z prostej przyczyny, jesteście słabi i bezsilni jak dzieci we mgle buhaha na dziś wystarczy, trzeba iść świętować, a wy możecie zacząć lizać rany, tylko to i tak nic nie pomoże, awans do II ligi pewny jak w banku buhaha.

  • Jack Light

    Oceniono 13 razy 7

    Myślę, że ktoś powinien w końcu skierować pana Stawowego do odpowiedniego specjalisty:
    "- Powiedziałem kiedyś chłopakom w szatni, że czuję, że pierwszą polską drużyną, która po przerwie zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów, będzie Cracovia. Gdzie będzie zatem Cracovia za trzy lata? Być może w Lidze Mistrzów - oznajmił Wojciech Stawowy."
    Jak widać nie tylko Widzewa pana Stawowego miał grać w LM. Kto będzie następny w Lidze Mistrzów - KS Pcim?
    A swoją drogą to wiele radości kibicom ŁKS-u sprawia tercet Cacek - Bakalarczyk - Stawowy!
    Takiego kabaretu futbolowego nie pamiętam!

  • amigo132

    Oceniono 20 razy 6

    Panie trenerze Stawowy, nikt trzeźwo myślący nie brał pod uwagę, że się utrzymacie. Chodziło chyba raczej o zbudowanie drużyny na II ligę i ewentualny szybki powrót. A tu nie ma ani drużyny, ani stylu a jest tylko ...II liga. No nic się nie stało, wszystko zgodnie z planem...

  • zibion73

    Oceniono 28 razy -2

    Nie ma trenera, nie ma piłkarzy, to i nie ma grania. Smutne, ale prawdziwe. Mimo to walczymy do końca jak zawsze. Nadzieja umiera ostatnia hehe. Jedno trzeba przyznać: Stawowy, Ty to masz gadane. W polityce byś się sprawdził hehe. Jakby drużyna tka grała jak Ty gadasz, to byśmy już byli nad strefą spadkową...

  • loverewelka

    Oceniono 17 razy -5

    Z takim prezeso, zarzadem, trenejro i kopaczami 2 liga jest jak najbardziej odpowiednia...niestety
    Tylko łódzki WIDZEW RTS !!!

  • loverewelka

    Oceniono 29 razy -5

    Słaby trener to i słaby wynik, pozamiatane juz jest i tyle

    saymon wypier.j stad biała pało

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX