Sport.pl

Tadeusz Gapiński o Widzewie: "Boli mnie serce. Mój klub jest ruiną"

- Nie wierzę, że nie można było znaleźć pieniędzy na wyjazd do Lubina. Trzeba było przyjść do mnie, rencisty. Nie jestem bogaczem, ale wziąłbym pożyczkę i dał Widzewowi te pieniądze. Trzeba mieć honor. Nie wolno oddawać meczu walkowerem! - mówi Tadeusz Gapiński, legendarny kierownik Widzewa


Bartłomiej Derdzikowski: Widzew nie pojechał do Lubina na mecz z Zagłębiem. Spadek z pierwszej ligi stał się faktem...

Tadeusz Gapiński: Spaść można, to przecież tylko sport. Ale tego, że Widzew nie pojechał na mecz, nie mogę zrozumieć. Jak można? To jest dla mnie nienormalne, niewyobrażalne. To nie fair wobec rywali, wobec kibiców. To nie fair wobec historii klubu. Trzeba mieć jakiś honor, godność. Do końca zostały trzy mecze. Wiadomo, że Widzew nie uratowałby się przed spadkiem, ale grać do końca powinien. Może udałoby się wygrać jakiś mecz i pożegnać z ligą z honorem. A tak... Różnie w przeszłości w klubie bywało, pieniędzy brakowało na wszystko. Na wyjazd na mecz także. Nie mieliśmy pieniędzy na wynajęcie autokaru, to piłkarze wsiedli w swoje auta i pojechali. Nikt nie pytał, czy ktoś odda im za benzynę. Tak zdarzyło się kiedyś, dwa albo trzy razy.

Myślę, że teraz nikt z widzewskich działaczy nawet nie powiedział piłkarzom, że rezygnują z wyjazdu na mecz do Lubina.

- Też tak przypuszczam. Czytam, że wyjazd do Lubina w dniu meczu kosztuje około 7 tys. zł. Nie wierzę, że nie można było znaleźć tych pieniędzy. Trzeba było przyjść do mnie, rencisty. Nie jestem bogaczem, ale wziąłbym pożyczkę i dał Widzewowi te pieniądze. Trzeba mieć honor. Nie wolno oddawać meczu walkowerem!

Honor? Sylwester Cacek wystawił niedawno na sprzedaż historyczny herb Widzewa.

- Herb Widzewa to świętość. Tym bardziej że należy do ponadstuletniego klubu. Takiego klubu, który miał wielkie sukcesy i mnóstwo kibiców w całej Polsce. Serce mnie boli, gdy o tym wszystkim słyszę. Ludzie na ulicy mnie zaczepiają i pytają o Widzew. Robię dobrą minę, daję im nadzieję, że jeszcze będzie dobrze, ale ja sam bardzo się boję o przyszłość.

A co pan sądzi o drużynie, którą prowadzi trener Wojciech Stawowy? Wiązano z nim wielkie nadzieje...

- Co tu dużo mówić - to też wielki niewypał. Tak się w tej lidze nie gra, taka gra nie daje wyników. Gdy słyszę, że walczący o życie Widzew nie oddaje w Bytowie nawet jednego niecelnego strzału na bramkę przeciwnika, to myślę sobie, że to jest bez sensu. Na boisku powinien być ogień. W każdym meczu, gdy walczy się o utrzymanie. Trzeba pokazać tej garstce kibiców, która jeszcze przychodzi na mecze ligowe Widzewa, że chociaż ma się chęci, wolę walki. Po to w drużynie jest trener, by zmobilizować piłkarzy. A w tej drużynie liczy się tylko ta tiki-taka. Odchoruję to wszystko...

Serce boli?

- Boli. Właściwie codziennie przejeżdżam obok stadionu Widzewa, a właściwie teraz już gruzów, jakie z niego zostały. To też symboliczne. Ruina. I sportowo, i organizacyjnie mój klub też jest ruiną. Jak jeszcze stał kawałek budynku klubowego, to rozpoznawałem z ulicy pokoje, w których spędziło się tyle lat: księgowość, kawiarnia... Czy to się jeszcze odbuduje?

Mówił pan, że zaczepiają pana kibice na ulicy, pytają o Widzew.

- Dużo ludzi przeżywa to, co się dzieje z klubem. Staram się w rozmowie z nimi być optymistą. Robię dobrą minę, ale powiem szczerze, że w nogach czuję dziwne odrętwienie. Jak drużyna przegrywała kolejne mecze, to też mówiłem, że trzeba wierzyć do końca, że może Widzew wygra następne spotkanie, potem kolejne i złapie kontakt z rywalami. Ale nic z tego. To co mam mówić?

Ma pan żal do Sylwestra Cacka za to, co zrobił z Widzewem?

- Pewnie, że mam. Jak można było zrobić tak wiele rzeczy źle. Jak można było nie reagować na pewne rzeczy. Przecież niemal co tydzień słyszeliśmy o jakiejś wpadce. A Sylwester Cacek w tym wszystkim trwał, nie reagował, nie prosił o pomoc ludzi kompetentnych.

Co dalej z Widzewem? Wierzy pan, że klub się jeszcze odbuduje?

- Chciałbym w to wierzyć. Wiele razy w przeszłości było źle. Kiedyś pomógł Zbigniew Boniek. Właściwie w ostatniej chwili udała się reanimacja. A teraz? Myślę, że teraz jest już agonia. Chciałbym wierzyć, że jeszcze będzie dobrze, ale jak w to wierzyć?

Więcej o:
Komentarze (44)
Tadeusz Gapiński o Widzewie: "Boli mnie serce. Mój klub jest ruiną"
Zaloguj się
  • s.steven

    Oceniono 28 razy 14

    Jestem emerytem. Zapytałem o nr konta bankowego w " Widzew ToMy". Chciałem wysyłać jakiąś drobną kwotę na odbudowę tego szacownego klubu (oczywiście - jeśli Cacek nie ma do niego dostępu). Nie wszystkich przecież stać zakupienie akcji za 1000 zł. - Do chwili obecnej nikt nie odpisał mi na mój email. - Szkoda, może drobnymi kwotami nikt w Widzewie nie jest zainteresowany.
    s.steven

  • loverewelka

    Oceniono 23 razy 5

    Niestety Pan Tadeusz ma rację w tym co mówi, niestety. . A co do saymona to gosc, ktory wyłącznie tutaj błyszczy bo na żadne mecze nie chodzi. Powtarza dzien w dzien te same regułki, co jest juz nudne. Proponuje całkowicie go zignorować to w koncu sam zniknie stad będąc bez publiki. Znam troche kibiców z różnych ekip i klubów, owszem czasem sie da lub dostanie w ryj, takie są zasady i tyle. Ale człowieka takiego jak on z taka nienawiścią nie spotkałem. Podejrzewam, ze to tylko gra na popis,ktora sie chłopak chce dowartosciowac. Tu jest dzielny zza monitora a w realu pewnie biega w pampersach. Olac białą ciote i tyle.

  • mihal_501

    Oceniono 44 razy 4

    Gdzie są ci twoi wychowankowie ? Nawet nie kiwnęli palcem żeby ratować klub przed upadkiem ! Jedynym profitem z tych wychowanków to dla łełkałesu była śmierć pajacu !

  • saymon1909

    Oceniono 19 razy 3

    zamknąć śmierdzące mordy apewsióry i wypad do swoich obór....
    kto jak kto, ale wy w temacie ikon klubowych nie macie zupełnie nic do powiedzenia - chyba , że macie na myśli handlarzynę marka ch, alkoholika igora.s albo psa krysińskiego;
    ale akurat oni byli kopaczami upadłego pss kał es ptak 1909, ap chyba się jeszcze nie dorobiło żadnej ikony....
    BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAAHA

  • ajzyk1922

    Oceniono 68 razy 2

    Słuchaj przerzucie.To nie jest żaden "twój klub". To jest "klub" szanownego pana,bardzo zresztą lubianego w Łodzi - Sylwestra Cacka.
    Swój klub,przerzucie zlikwidowałeś własnymi rękami w 2004 roku.Ty głupia r uro.

  • loverewelka

    Oceniono 15 razy 1

    Ha ha Jabol sie obudził :-) jak tam tyłek po imprezie z braćmi zza miedzy pało?

  • mihal_501

    Oceniono 21 razy 1

    @jabol1910
    Która jest wstrzymana ? Na Widzewie idzie pełną parą co więcej powstanie od razu cały stadion a nie tylko trybuna. Zapraszamy Ciebie do propagowania twojej idei na stadionie Widzewa. Będziesz mógł zasiąść i ryknąć FC Łódź !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX