Olimpia Grudziądz - Widzew Łódź 1:1. Remis na koniec nieudanego sezonu

Piłkarze Widzewa spadli do II ligi. W ostatnim meczu sezonu zremisowali z Olimpią Grudziądz 1:1
Piłkarze Widzewa do Grudziądza pojechali w okrojonym składzie. Edgar Bernhardt wyjechał już na zgrupowanie swojej narodowej reprezentacji, a Krystian Nowak zdecydował się na wcześniejsze rozwiązanie kontraktu z klubem. Do tego za kartki pauzowali Tsubasa Nishi oraz Piotr Mroziński, dlatego Wojciech Stawowy zdecydował się włączyć do kadry trzech utalentowanych juniorów: Adriana Kralkowskiego, Kamila Wielgusa i Damiana Kozieła.

Jak to już na meczach Widzewa bywa, to rywale prowadzili grę przez całą pierwszą połowę. Od początku spotkania łodzianie mylili się już na swojej połowie, co próbowali wykorzystać zawodnicy Olimpii. W 11. minucie w słupek trafił Denis Popović. Tempo meczu nie było zbyt szybkie, bowiem w Grudziądzu panował upał, jak zresztą w całej Polsce. W 38. minucie gospodarze znów mogli wyjść na prowadzenie, ale Maciej Krakowiak wyszedł zwycięsko z sytuacji sam na sam z Patrykiem Skórnickim. Gdy kibice w Grudziądzu już tylko czekali na ostatni gwizdek, Widzew wyprowadził pierwszą akcję w meczu. Po błędzie defensorów Olimpii Veljko Batrović wyszedł sam na sam z bramkarzem i pokonał ekswidzewiaka Bartosza Fabiniaka. Na przerwę łodzianie zeszli więc przy prowadzeniu 1:0!

Po przerwie wszystko wróciło do normy, czyli to Olimpia dążyła do wyrównania. W 55. minucie z kiepskiej strony pokazali się kibice Widzewa, których do Grudziądza pojechało ponad 500. Zaczęli rzucać petardy na boisko, a sędzia zdecydował się przerwać spotkanie. Co gorsza, jednym z odłamków został trafiony boczny arbiter i potrzebował pomocy medycznej. Gdy mecz miał być już wznowiony, swoje trzy grosze dołożyli miejscowi kibice, którzy również rzucali race na boisko. W końcu sytuacja uspokoiła się, a Widzew może dziękować delegatowi z Polskiego Związku Piłki Nożnej, że nie zdecydował się przerwać meczu.

Widzew w końcu stracił bramkę. W 61. minucie Rok Elsner strzelił na bramkę Krakowiaka, ten próbował odbić piłkę, ale ostatecznie futbolówka wpadła do bramki. Odpowiedź Widzewa była natychmiastowa. Tymczasowy kapitan Mariusz Rybicki mocno uderzył na bramkę rywali, ale Fabiniak poradził sobie z uderzeniem.

W końcówce obie drużyny miały kilka sytuacji, ale żadna nie zdołała wykorzystać swoich sytuacji. Sędzia w związku z przerwą w grze doliczył aż osiem minut do drugiej połowy meczu. Wynik nie uległ już zmianie: Olimpia zremisowała z Widzewem na koniec sezonu 1:1, a łodzianie spadli do II ligi.

Olimpia Grudziądz - Widzew Łódź 1:1 (0:1)

Bramki: Rok Elsner (61.) - Veljko Batrović 43

Olimpia: Fabiniak - Jaroch (75. Bielawski), Łabędzki, Piter-Bucko, Banasiak, Elsner, Smoliński Ż (81. Szymański), Popović Ż, Kaczmarek, Skórecki (72. Rogalski), Babul

Widzew: Krakowiak - Wrzesiński, Kasperkiewicz, Zgarda, Kimura, Janiec (79. Kozłowski), Rozwandowicz, Rybicki, Batrović, Lisowski, Kwiek