Wiesław Wilczyński o Widzewie: Mam do niego sentyment i plan, jak go naprawić

Fot. Bartosz Bobkowski / AG

Wiesław Wilczyński, założyciel Akademii Piłkarskiej FC Barcelony i były minister, chce przejąć upadający Widzew. - Jednym z powodów jest sentyment do tego klubu - tłumaczy
Wiesław Wilczyński to postać znana w polskim sporcie. Był wiceprezesem Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu, a po powstaniu ministerstwa - wiceministrem. Doradzał też Markowi Belce, gdy był premierem. Stał na czele żużlowego klubu Polonia Piła, a obecnie jest honorowym prezesem FCBEscola Varsovia, czyli Akademii Piłkarskiej Barcelony.

We wtorek późnym wieczorem pojawiła się informacja, że Wilczyński jest gotów przejąć mający ogromne kłopoty Widzew. - To prawda - potwierdził w rozmowie z "Wyborczą". - Złożyłem taka ofertę Sylwestrowi Cackowi - dodał.

To pierwsza od dawna dobra wiadomość dotycząca klubu z al. Piłsudskiego. Ostatnie wieści były dramatyczne: najpierw drużyna spadła z I ligi, później sąd uchylił układ z wierzycielami, a licencja na II ligę stoi pod znakiem zapytania. Właściciel klubu już kilkakrotnie ogłaszał, że jest gotowy sprzedać swoje udziały, ale jedyną propozycję odrzucił. Złożył ją Roman Stępień, właściciel łódzkiej SMS. - Mam pomysł na ratowanie Widzewa - zadeklarował. Cacek odpowiedział, że nie odda klubu komuś, kto zniszczył trzy inne.

Teraz swoją ofertę złożył Wilczyński. Dlaczego zainteresował się klubem, który ma tak wielkie kłopoty? - Z dwóch powodów - wyjaśnia. - Od kilku lat prowadzę akademię Barcelony. Jest w niej 900 piłkarzy i 46 trenerów. Zacząłem się zastanawiać, gdzie ci młodzi ludzie mają grać. Część wyjedzie do klubów zagranicznych, ale pozostali zostaną w Polsce. Chciałbym więc mieć wszystkie etapy szkolenia: od początków do seniora. Najlepsi mogliby trafiać do Widzewa i na początku grać w drugiej lidze.

Drugi powód - według Wilczyńskiego - jest emocjonalny. - Mieszkałem kiedyś przez dwa i pół roku w Łodzi i chodziłem na mecze Widzewa - wspomina. - Przyjaźnię się ze Zbyszkiem Bońkiem, który odbudowywał klub, dobrze znam byłego prezesa Władysława Puchalskiego i Marcina Bujnowicza, który wtedy zajmował się marketingiem. Poza tym mam duży szacunek dla marki, jaką wciąż jest Widzew, który powinien mieć swoje miejsce w polskiej i europejskiej piłce.

Wilczyński podkreśla, że to drużyny z tradycjami, z dużych miast mogą sprawić, że poziom polskiej piłki nożnej będzie się podnosił. - Przy całym szacunku dla klubów z małych miast czy wręcz wiosek, tam wielkiej piłki się nie zbuduje. Wystarczy spojrzeć na frekwencję. W pięciotysięcznym Grodzisku, Bełchatowie czy Niecieczy, która teraz awansowała do ekstraklasy, trudno stworzyć silne zespoły. To spotkania Legii z Widzewem, Lecha z Wisłą przyciągały na trybuny po kilkanaście tysięcy ludzi, a emocje zawsze były ogromne.

Fatalna sytuacja Widzewa nie przeraża byłego ministra. - Mam strategię i myślę, że wystarczy mi sił - zapewnia. - Poza tym twardo stąpam po ziemi, a do tego mam jedną cechę: determinację, dlatego łatwo się nie zrażam. Wiele razy pokazałem też, że potrafię być koncyliacyjny - dodaje. A to będzie potrzebne, bo w ostatnim czasie od Widzewa odwrócili się nie tylko ludzie bogaci, którzy mogliby go wesprzeć finansowo, ale nawet kibice. - Trzeba wykorzystać tych wszystkich byłych piłkarzy, którzy powinni mieć swoje miejsce w klubie. Moim zdaniem można też lepiej ułożyć współpracę z władzami miasta - uważa Wilczyński. - A co do Łodzi, to jako doradca premiera Belki miałem swój wkład w powstanie Atlas Areny - przypomina.

O Wilczyńskim pozytywnie wypowiada się Zbigniew Boniek. - To poważny człowiek i wie co robi. Jeśli ma swój plan, to trzeba mu zaufać - twierdzi legenda Widzewa, a obecnie prezes PZPN.

W środę wieczorem miało dojść do spotkania Wilczyńskiego z Sylwestrem Cackiem. Jeśli doszłoby do porozumienia, to nie wiadomo, w której lidze zagra Widzew. W tym tygodniu komisja licencyjna rozpatrzy bowiem wniosek klubu. Według nieoficjalnych informacji nie będzie to formalność, ponieważ Widzew ma wielkie problemy. Wyrok sądu o uchylenie układu z wierzycielami jest jednym z nich. Widzewscy prawnicy podkreślają, że wyrok jest nieprawomocny, ponieważ klub złożył zażalenie, gdyż Arka Gdynia - wnioskująca o uchylenie - wycofała pozew. W pierwszej wersji widzewiacy przedstawili umowę na wypożyczenie stadionu w Grodzisku Wielkopolskim, jednak mieli dołączyć umowę z łódzkim MOSiR, umożliwiająca grę przy al. Unii: najpierw na starym, a następnie na nowym obiekcie. Decyzja o licencji zapadnie najpóźniej w piątek.

Komentarze (31)
Wiesław Wilczyński o Widzewie: Mam do niego sentyment i plan, jak go naprawić
Zaloguj się
  • jazz1910

    Oceniono 44 razy 22

    Jeśli ktoś chce zająć się Widzewem, i bagnem pozostawionym przez cacora, to naprawdę musi mieć na to wszystko pomysł. Inaczej starałby się przejąć jakiś klub I ligowy, np GKS Katowice...
    Z jednym się tylko nie zgadzam. Kibice nigdy nie odsunęli się od Widzewa, a jedynie od prezesunia i jego głupawej świty.

  • 314karnetow

    Oceniono 40 razy 14

    Oby wreszcie coś się ruszyło.
    Tylko Widzew RTS!!!

  • mihal_501

    Oceniono 28 razy 6

    Powtórzę za kimś kto wczoraj napisał że gorzej niż za Cacka być nie może, widać że facet już trochę podziałał w sporcie i wie jak się zachowywać tzn, nie dać się doić przez pseudo piłkarzyków i ich menedżerów, to plus, dobrze że był również w Łodzi, zna realia tego miasta, niestety obawiam się że od jego pobytu nie poprawiło się znacząco w naszym mieście. W portfel nie będę mu zaglądał bo nie ma po co ale wiemy już wszyscy że menedżerkowie z walizką kasy doprowadzają nasz klub na skraj ruiny, przykładów nie podaję bo są wszystkim znane. To musi być układane w inny sposób, nie musimy od razu być mistrzem i grać w LM. Reasumując cacek nie dorasta mu do pięt a to że mieszka w Warszawie nic nie znaczy, 3/4 ludzi którzy dzisiaj coś znaczą w Polsce tam mieszka ...

  • gebels10

    Oceniono 17 razy 1

    Wilczynski ma racje takie wioski jak GRODZISK,BELCHATOW,NIECIECZA nie zrobia tam wiejiej pilki? mowi jak prawdziwy Widzewiak? cacek sprzedaj mu udzialy i w.......j z Widzewa? to jest gosciu ktoremu zalezy na docro klubu? WIDZEW NIGDY NIE ZGINIE!!!

  • mihal_501

    Oceniono 8 razy 0

    @ Jack Light
    No proszę - Marek Chojnacki po raz 5 w AP
    Ciąg dalszy kabaretu - wskrzeszanie umarlaka.

  • aimar74

    Oceniono 22 razy 0

    TEN GOŚĆ W ŚRODKU NA ZDJĘCIU ZDAJE SIĘ MÓWIĆ -" CO TEN PO PRAWEJ PIER..LI??"

  • Jack Light

    Oceniono 11 razy -1

    Myślał indyk o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli.
    I nie będzie barcelony w Byczynie. Została tiki sraka.

  • gebels10

    Oceniono 2 razy -2

    jaboll niczym sie nie roni bo to jest to samo ale z toba jak z dziechkem? ktos ci powie ze slonce swieci a mowisz ze deszcz padai? Buhahahahahahahaha?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX