Sport.pl

Wojciech Stawowy dla Łódź.sport.pl: "Nie wyobrażam sobie upadku Widzewa"

Widzew Łódź wciąż nie dostał licencji na grę w II lidze. Coraz głośniej mówi się, że klub nie chce już wystartować w rozgrywkach i zamierza założyć nowe stowarzyszenie. Wojciech Stawowy, trener Widzewa, podkreśla, że przeniesione na czwartek zajęcia mają odbyć się zgodnie z planem.
Przygotowania do rundy jesiennej II ligi Widzew miał rozpocząć już w poniedziałek. Ostatecznie pierwsze zajęcia przeniesiono na czwartek, bowiem wciąż nie wiadomo, czy łodzianie wystartują w rozgrywkach. Dziś przedstawiciele klubu muszą dostarczyć do PZPN brakujące dokumenty, które otworzą drogę do otrzymania licencji. Coraz głośniej mówi się jednak, że Widzew nie ma zamiaru uzupełnić dokumentacji i chce założyć nowe stowarzyszenie. - Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji - mówi nam wprost Wojciech Stawowy, trener Widzewa. - Każdy klub może mieć problemy, trudne chwile, ale to za bardzo zasłużony klub, że miałby zniknąć. To byłaby sytuacja nie do wytłumaczenia, coś w stylu, jakby w czerwcu nasypało pół metra śniegu. Nie dopuszczam takiej myśli. Przyszedłem do Widzewa, by uratować I ligę, ale nam się nie udało. Chcę jak najszybciej wrócić na zaplecze ekstraklasy

I dodaje: - Jeśli Widzew nie dostanie licencji, będzie to dla mnie ogromny cios. Wiem, że ten klub ma problemy, bo przecież w nim pracuję. Nie ma jednak problemów nie do rozwiązania. To kwestia chęci. Każdy, komu na tym klubie zależy, powinien pomóc. Widzew można uratować, ale nie zawiścią, tylko dobrem. Nie ma sensu udowadnianie komuś w stylu "Widzisz, doprowadziłeś do upadku". Tak nie zachowują się dorośli ludzie. Cierpieć wówczas będzie klub, kibice, którzy noszą go w sercu, i ci, co żyją przyszłością.

Stawowy podkreśla, że czwartkowe zajęcia powinny odbyć się zgodnie z planem... przynajmniej na razie. - Nic mi nie wiadomo o jakichkolwiek zmianach w przygotowaniach, więc w czwartek spotykamy się na pierwszym treningu - mówi Stawowy. - Możliwe, że coś zmieni się po środzie, w zależności od przyznania licencji. Na tę chwilę nastawiamy się na pierwsze zajęcia w czwartek.

Całą wypowiedź Stawowego na temat sytuacji klubu i drużyny przeczytasz w środowym wydaniu "Gazety Wyborczej".

Więcej o:
Komentarze (26)
Wojciech Stawowy dla Łódź.sport.pl: "Nie wyobrażam sobie upadku Widzewa"
Zaloguj się
  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 30 razy 20

    Panie Stawowy, żeby zasiać, trzeba najpierw zaorać.

  • Jack Light

    Oceniono 26 razy 16

    Ja pierdzielę. Co ten facet wygaduje.
    Czy jest gdzieś w okolicy Stawowego lekarz?
    Przeciez koleś dostał wczoraj wypowiedzenie.

  • kraq

    Oceniono 20 razy 10

    co się dziwić broni stołka jak pierdzik etatu w wybiórczej. zróbcie z tym pacjentem wywiad, to też powie że nie wierzy. chyba, że go już wyje.....li hyhy :)

  • samsam77

    Oceniono 15 razy 7

    wołający na puszczy - łabędzi śpiew pana, który rozpaczliwie walczy o kolejny miesiąc jakiejkolwiek wypłaty. Wypowiedzenia nie dostał? Dziwne. Ale jest jeszcze parę minut czerwca

  • todero.13

    Oceniono 49 razy 7

    Mam tak samo ja ty, wielką radość bo dziś
    W Warszawie słychać śmiech, bo Widzew wreszcie zdechł

    Śmialiście z Legii po Celticu? to teraz my się z was pośmiejemy.
    Zdychać, do piachu!

    Warszawa pozdrawia i gratuluje ŁKS

  • tylko_widzew_rts

    Oceniono 24 razy 6

    Przeczytajcie sobie to gnidy z AP, szczególnie kilka ostatnich zdań.
    --------------------------------------------------------------------------------------
    Stanowski na weszlo:

    "Widzew Łódź przestał istnieć i to jest bardzo smutna wiadomość. Ale przestał istnieć cackowy Widzew Łódź – to z kolei wiadomość bardzo dobra.
    Czyli w dwóch słowach: jest dobrze. A w trzech: nie jest dobrze.
    To musiało się tak skończyć. Kto miał nieprzyjemność z bliska obserwować poczynania Sylwestra Cacka, ten wiedział od początku.
    Napisałem na Twitterze, że kluby, którym się aktualnie wiedzie (takie jak Legia czy Lech) powinny pomóc nowemu Widzewowi zmartwychwstać. Wcześniej nie miało to żadnego sensu, trzeba było czekać, aż klub w wersji piaseczyńskiej wyzionie ducha, co się nareszcie stało. Teraz natomiast sytuacja jest zupełnie inna: klub wreszcie pozbył się „dobrodzieja”, dokonał się twardy reset.
    Pomagać można na sto różnych sposobów, niekoniecznie finansowo (chociaż również – tak jak finansowo Bayern podtrzymał przy życiu Borussię Dortmund), ale też sprzętowo, czy w dalszej fazie poprzez użyczanie zbędnych piłkarzy lub trenerów. Możecie się pukać w głowę i twierdzić, że każdy odpowiada za siebie, ale – no właśnie – w tym rzecz, by kluby pomogły Widzewowi, aby pomóc sobie.
    Ekstraklasa nigdy nie będzie większa bez Widzewa niż z Widzewem. Trybuny prędzej zapełni RTS niż Nieciecza albo Piast. Liga potrzebuje swoich legend, wielkich marek, opowiedzianych sto razy historii. Traktowałbym to jako inwestycję: pieniądze wrócą z nadwyżką, gdy do ekstraklasy wróci Widzew.
    Jeśli sprzedajesz bilety czy prawa telewizyjne, musisz pamiętać o jednym: futbol musi grzać. A Widzew grzeje."

  • braveran

    Oceniono 40 razy 6

    To se frajerze wyobraź.

  • jazz1910

    Oceniono 11 razy 5

    nasz spadek ma twarz Stawowego...

  • saymon1908

    Oceniono 46 razy 4

    Wuefista Jeziorny ma ograniczoną wyobraźnię, ciekawe ilu kopaczy się odhaczy ??? myślę, że oprócz treneiro znajdzie się kilku dzieciaków ze szkółki Wilczynskiego buhaha Wojtus załamany, płacze i lamentuje bo będzie musiał od nowa uczyć słynnej tiki-taki buhaha oczywiście to tylko teoria bo w praktyce nie będzie żadnego treningu, z prostej przyczyny bo cackowy trup AF Wstydzew Byczyna spółka w likwidacji zdechł w oparach gnojowki z obory sołtysa buhaha nowy potworek też nie zdąży powstać, więc będziemy mieli przerwę w działalności najlepszego kabaretu w Polsce buhaha

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX