Widzew ostatecznie zagra w ekstraklasie

Działacze Widzewa wykupią jednak dziką kartę dla koszykarek w rozgrywkach ekstraklasy.
Po spadku z ekstraklasy Ryszard Andrzejczak, prezes sekcji koszykarek Widzewa, liczył na zaproszenie do Tauron Basket Ligi Kobiet. Nie był jednak do końca przekonany, czy klub będzie stać na występy w niej. Udało się! - Niedawno udało się zbilansować przychody i możemy szykować się do kolejnego sezonu wśród najlepszych drużyn w kraju - informuje prezes. Pomocną dłoń podały władze miasta, które zadeklarowały, że po upadku sekcji piłkarskiej Widzewa dotacja na promocje poprzez sport zostanie rozdysponowana na cztery kluby, czyli sekcja koszykarek może liczyć na dużo większe pieniądze niż do tej pory.

W przyznaniu dzikiej karty pomogło rozszerzenie ekstraklasy do 14 zespołów. - Wprawdzie budżet będziemy mieć na styku, ale gwarantuje otrzymanie licencji na występy w TBLK - zapewnia Andrzejczak. Do środy szefowie Widzewa złożą wniosek w PZKosz. o dopuszczenie do gry. Wiadomo, że nowym trenerem Widzewa będzie Piotr Rozwadowski, który zastąpi Elżbietę Nowak. W czasie przerwy w rozgrywkach Widzew opuściło jednak kilka podstawowych zawodniczek - Roksana Schmidt przeniosła się do CCC Polkowice, Alicja Bednarek chce występować w pierwszoligowym ŁKS, z kolei Sarah Boothe, Angela Rodriguez i Cecilie Okoye wróciły do USA. Działacze zapowiadają, że w kadrze będą przeważać wychowanki i zawodniczki pozyskanie z I ligi, ale głównym celem transferowym będzie podpisanie nowego kontraktu z Boothe, która w Widzewie występowała przez dwa sezony.

Więcej o: