Witold Obarek, trener Widzewa, optymistą: "Będzie coraz lepiej"

- Z meczu na mecz będzie coraz lepiej, widzę, że to już zaskoczyło. Wszyscy chcą się pokazać, dlatego czasem gra jest chaotyczna - mówi trener Witold Obarek
29-letni piłkarz to wychowanek łódzkiego klubu i jeden z pierwszych zawodników, którego trener Witold Obarek ściągnął do budowanej przez siebie drużyny. - Mariusz będzie kapitanem. Oczywiście pod warunkiem, że wywalczy miejsce w składzie - uśmiecha się trener Widzewa.

Rachubiński wyprowadził drużynę na sparing z Widokiem Skierniewice. Zresztą Widzew nareszcie naprawdę wyglądał jak drużyna, bo piłkarze w końcu grali w jednolitych strojach z numerami na plecach. Niedługo do klubu dotrzeć mają stroje na ligę od firmy Gedo. Na koszulkach znajdzie się reklama produktów firmy ZCB Owczary, a na spodenkach Inkaso WEC, która została sponsorem klubu.

Widzew w Skierniewicach grał też jak drużyna. Nie było nawet widać, że powstała tak niedawno. Już do przerwy Widzew prowadził 3:0 po golach Nikodema Kasperczaka, Igora Świętkiewicza i Princewilla Okachiego. Szczególnie dwa ostatnie gole padły po zespołowych akcjach. Warto też wspomnieć, że po raz pierwszy od powrotu do Widzewa w jego składzie znalazł się Vladimir Bednar. Słowak zagrał jako środkowy obrońca.

W przerwie Obarek zmienił wielu zawodników i gra łodzian była już gorsza. Gola w końcówce meczu dołożył jednak jeszcze Kasperczak, a asystował przy nim właśnie Bednar. - Założenie taktyczne na dziś było takie, by nie stracić bramki. Drużyna się wywiązała. Ale w drugiej połowie rywale mieli groźną sytuację. Mieliśmy utrzymywać się przy piłce i wyprowadzać ją od tyłu. Także grać pressingiem. Czeka nas dużo pracy, ale zdążymy przed sezonem - zapewnia Obarek. - Z meczu na mecz będzie coraz lepiej, widzę, że to już zaskoczyło. Wszyscy chcą się pokazać, dlatego czasem gra jest chaotyczna.

Trener Widzewa oznajmił, że w piątek na treningu pojawić ma się Adrian Budka, który też wraca do klubu po latach. Obarek dodał, że szuka jeszcze tylko napastnika. Być może będzie nim Piotr Burski z Bałucza, ale... - Muszę się z tym przespać. To nie jest zawodnik, którego gra powala na kolana. Na pewno nie będziemy się o niego zabijać - mówi trener. - A czy dojdzie jeszcze ktoś nowy? Mój telefon cały czas się grzeje - zapewnia.

Obarek zdradził, że kilku piłkarzy podpisało już kontrakty z klubem, ale nie chciał powiedzieć, którzy zostali widzewiakami.

Kolejny sparing Widzew rozegra w sobotę. O godz. 11 zagra w Justynowie z tamtejszą drużyną, a nie jak planowano z Bzurą Chodaków.

Widok Skierniewice - Widzew 0:4 (0:3)

Gole: Kapserczak (6., 88.), Świątkiewicz (19.), Okachi (34.)

Widzew: Sokołowicz (46. Chachuła) - Fornalczyk (46. Gilarski), Bednar, Polit (46. Retkowski), Pietras (46. Gradecki) - Bartos (46. Puchalski), Majerz (46. Kozieł), Okachi, Rachubiński (46. Wielgus) - Świątkiewicz (46. Kralkowski), Kasperczak.