Widzew Łódź - Mazovia Rawa Mazowiecka 3:0. Trener gości: "Nie mogliśmy się odkryć"

Widzew pokonał Mazovię Rawa Mazowiecka 3:0 i przełamał się po dwóch porażkach. - Graliśmy defensywnie i czekaliśmy na kontrę. Mieliśmy sytuacje, ale nie wykorzystaliśmy ich - mówi Karol Jakubczak, trener gości
Mazovia to ostatnia drużyna w tabeli, dlatego Widzew był faworytem meczu. - Mimo to chcieliśmy osiągnąć dobry rezultat w Łodzi - mówi Karol Jakubczak, trener Mazovii. - Pierwsza połowa poszła po naszej myśli. Nie mogliśmy za szybko się odkryć, bo mecz mógłby się dla nas szybko zakończyć. Realizowaliśmy swój plan. Graliśmy defensywnie i szukaliśmy szansy z kontry. Mieliśmy sytuacje, ale nie udało się strzelić gola.

Widzew trafiał do siatki rywali w drugiej połowie. - Niestety, przy straconej bramce gra nie układała się już tak, jakbyśmy chcieli - mówi Jakubczak. - W konsekwencji dostaliśmy dwie kolejne. Za szybko straciliśmy gola, a Widzew nas jeszcze przycisnął. Mieliśmy problemy ze stworzeniem akcji, a chcieliśmy jak najszybciej wyrównać. Kolejne gole padły po indywidualnych błędach i z Łodzi nie wywozimy żadnych punktów.