Sport.pl

Widzewska mania wielkości, czyli po co rzecznik prasowy w czwartoligowym klubie [KOMENTARZ]

Jarosław Bińczyk
28.10.2015 , aktualizacja: 27.10.2015 21:53
A A A
Marcin Ferdzyn i Rafał Krakus, szefowie Widzewa

Marcin Ferdzyn i Rafał Krakus, szefowie Widzewa (MARCIN WOJCIECHOWSKI)

Gdy Widzew grał w Lidze Mistrzów, za kontakty z mediami odpowiadał kierownik drużyny. Dziś ma być rzecznik prasowy. W czwartej lidze!
Kiedy Sylwester Cacek przejął Widzew, pierwsze, co zrobił, to zatrudnił firmę, która miała zajmować się obsługą medialną klubu. Rzecznik prasowy już nie wystarczył, bo przecież miał być to klub "tylko trochę mniejszy od Realu Madryt". Efekt był taki, że panie z agencji odpowiadały na pytania w imieniu piłkarzy, a najczęściej używane zdanie brzmiało: "dam z siebie wszystko, będę walczyć". Skończyło się zaś tym, że agencja Practum była jednym z wierzycieli spółki w postępowaniu układowym.

Tamten Widzew grał w ekstraklasie, miał kilku dobrych piłkarzy, trenerów, że przypomnę tylko Michała Probierza czy Pawła Janasa. Obecny męczy się w czwartej lidze, która naprawdę jest piątą. Mimo to już dotknęła go mania wielkości. Ma prezesa i wiceprezesa, którymi są założyciele stowarzyszenia. Marcin Ferdzyn i Rafał Krakus pełnią swoje funkcje społecznie, bo oprócz działalności sportowej prowadzą swoje biznesy. Jest kierownik klubu, który po dymisji Witolda Obarka razem z Vladimirem Bednarem prowadził drużynę w spotkaniu z Orłem Nieborów. Już w trakcie sezonu pojawił się pełnomocnik zarządu do spraw organizacyjnych, zatrudniono też dwóch trenerów i trzeciego, który pomaga przy szkoleniu bramkarzy. Całkiem sporo jak na czwartoligową drużynę.

Ale patrząc na widzewski rozmach, można się spodziewać, że to nie koniec. W ubiegłym tygodniu na oficjalnej stronie internetowej ukazała się informacja, której już tytuł omal nie zwalił mnie z nóg: "Rzecznik prasowy wkrótce?". Dalej czytamy, że "Jednym z nieusystematyzowanych obszarów działalności klubu pozostawała sfera kontaktów z mediami. Chcąc uporządkować ten stan, Zarząd, umocowany uchwałą Walnego Stowarzyszenia członków zwyczajnych (...), przyjął »Regulamin kontaktów z mediami «, który wszedł w życie 21.10.2015 r. Zgodnie z jego postanowieniami możemy spodziewać się powołania w najbliższym czasie Rzecznika Prasowego Stowarzyszenia RTS Widzew Łódź, odpowiadającego za politykę medialną klubu".

Wyobrażam już sobie, jak po spotkaniu z Andrespolią Wiśniowa Góra czy Polonią Piotrków nowy rzecznik poprosi o autoryzację wszystkich wypowiedzi piłkarzy. Jak będzie przy rozmowach z trenerami, jak będzie wreszcie wysyłał sprostowania do mediów, które śmiały niepochlebnie wypowiedzieć się o klubie. Przypominam: klubie czwarto-, czyli realnie piątoligowym. Mania wielkości, która opanowała widzewskich decydentów, sprawiła, że zupełnie oderwali się od ziemi. Rozumiem, że to Widzew, klub zasłużony. Na razie jednak malutki, sportowo gorszy od prowadzącego w tabeli KS Paradyż, w którym etat ma tylko trener, a o rzeczniku prasowym nikomu nawet się nie śniło.

Zamiast wymyślać kolejne niepotrzebne stanowiska, Widzew powinien zapewnić dziennikarzom warunki do pracy, by nie musieli moknąć. Bo na razie to media robią przysługę klubowi, pisząc czy informując o nim znacznie więcej, niż na to zasługuje. Na koniec chciałem przypomnieć, że w latach 90., kiedy drużyna była najlepsza w Polsce, grała w Lidze Mistrzów, rolę rzecznika prasowego pełnił kierownik drużyny Tadeusz Gapiński. I nikt nie narzekał na brak informacji czy problemy w kontaktach z zawodnikami czy trenerami. Ale wtedy była ekstraklasa, więc może standardy były inne niż w czwartej lidze.

  • 3
Komentarze (57)
Zaloguj się
  • Jack Light

    Oceniono 63 razy 17

    Huhuhu.... Ktoś się w gazetce widzewskiej zdenerwował!

  • slavo2806

    Oceniono 76 razy 16

    Szanowny Panie redaktorze. Stanowiska Prezesa i Wiceprezesa wynikają z ustawy o stowarzyszeniach, czyli z przepisów prawa, a nie z żadnej manii wielkości. Sam Pan pisze, że Widzew gra obecnie tak naprawdę w piątej lidze. Więc jakich warunków do pracy Pan oczekuje. Będzie nowy stadion, będą warunki również dla dziennikarzy. Robi Pan przysługę pisząc o klubie? Niech Pan nie pisze, w ogóle porzuci dziennikarstwo. Przecież nikt Pana do tego nie zmusza. Po prostu nikt nie kupi gazet, a Pan nie zarobi. Pozdrawiam.

  • Gzz Zieleniewicz

    Oceniono 29 razy 11

    Jaką Pan redaktorze robi łaskę pisząc o Widzewie, niech Wasza gazeta zamiast o Widzewie czy ŁKSie zacznie pisać o Ceramice i innych klubach z naszego województwa (z całym szacunkiem dla Ceramiki ). Czy sprzedaż Waszej gazety zostanie na tym samym poziomie? Jedyną łaskę to robią kibice kibicując V, IV ligowym klubą.

  • konrad.pawlakitd

    Oceniono 23 razy 9

    Gdyby nie pełnomocnik d/s organizacji imprez to Szanowny Pan Redaktor w ogóle nie oglądałby meczów, bo nikt by ich nie zorganizował. Według GW wszystko powinno robić się samo - bez etatów, a dziennikarze mieć osobny VIP room na każdym IV ligowym obiekcie. Ciekawe, czy redaktor sam sprząta kibel w redakcji, myje schody, kupuje kawę - prosimy pilnie o info - zaczerpniemy wzory. Według mnie POwyborcza frustracja przekłada sie na takie bzdurne teksty. Zacznijcie się martwić o swoje pensyjki, gdy odetną waszej gazecie rządowe ogłoszenia :) :) :)

  • redebola

    Oceniono 33 razy 5

    Redaktorze..... Nie wypada, abyście nie znali prawa a powyższe teksty brzmią, jak użalanie się. Od kogoś wymagacie profesjonalizmu to sami takowy preferujcie u siebie.

  • Mateusz Makowski

    Oceniono 30 razy 4

    Szanowny Panie Redaktorze. Pisze Pan o braku warunków do pracy podczas meczów Widzewa. Pragnę przypomnieć, że na obiekcje SMS Widzew jest tylko gościem. Czy według Pana Zarząd Widzewa powinien marnotrawić pieniądze na przystosowywanie stanowisk do pracy dla dziennikarzy? Swoją drogą jak Pan ma czelność pisać takie dyrdymały (przepraszam za kolokwializm) gdy Pana koledzy z redakcji sami siedzą pod daszkiem na trybunie Vip-ów (widziałem z dołu nie raz dziennikarzy z waszej gazety)? A czy z cateringu, który jak mnie mam jest na poziomie ekstraklasy (nie widziałem, ale podobno tak jest) też nie jesteście Panowie zadowoleni? Nie korzystacie z tego? Wstyd! Czy wie Pan ile osób prowadzi ten klub i odpowiada za niego? To powiem to Panu - 5 osób i rzesza wolontariuszy, których też trzeba zebrać i koordynować. Czy Pan osobiście wsparł Widzew poprzez cegiełkę bądź wysiłek własny? Rozumiem rzeczowa krytyka, ale żeby uprawiać krytykanctwo. Proponuję przenieść się do amfiteatru na Al. Unii. Swoją drogą Widzew nawet na poziomie piątego szczebla rozgrywkowego zawsze będzie Wielkim a Pan pozostanie tylko miernym pismakiem.

  • gregus_pospolitus

    Oceniono 48 razy 4

    Frajerstwo wpłaca kasę na konto to trzeba ją jakoś wyprowadzić. Wpłaćcie więcej to kupią autokar a może samolot bo przecież jak będzie LM to trzeba będzie dużo podróżować.

  • rodowity54

    Oceniono 15 razy 3

    Jaruś. Czy ktoś ci nadepnął na odcisk w tzw. Widzewie? Nigdy nie przypuszczałem że użyjesz prawdziwego określenia "mania wielkości" bo to ty razem z Derdzikiem pialiście z zachwytu nad tym klubem mimo tego że staczał się przez ostatnie lata po równi pochyłej.

  • bazyli21

    Oceniono 6 razy 2

    Dziwie sie panu Binczykowi, ze nie rozumie tego typu potrzeby. Widzew gra na piatym poziomie rozgrywkowym - prawda. Nie jest nawet na pierwszym miejscu - rowniez prawda. Tyle, ze to Widzew. Jakos na tym samym piatym poziomie rozgrywkowym wystepuje jeszcze 19 innych druzyn, WSZYSTKIE sa z rejonu lodzkiego. Jednak o zadnej nie pisza regionalne gazety. I to w zasadzie codziennie. A to wywiady z trenerami, wlascicielami, zawodnikami, a to ciekawostki a to utarczki na linii klub-kibice itd, itp. Co pan, panie Binczyk mysli. Ze w innych klubach nie ma zawodnikow co chetnie powiedzieliby w GW, ze nie wiedza czemu mecz im nie wyszedl, ale beda probowac dalej? Albo ze ich celem jest awans? W kazdym klubie sa podobne tematy i problemy, ale to Widzewem intereasuja sie lodzkie media. Wiec nie w strone klubu nalezy kierowac pretensje, ze klub jest wciaz medialny. A jak jest medialny, to moze jednak zaczac kontrolowac co plynie do mediow, a nie jeden klapnie to, drugi tamto. Jak pilkarzy, trenerow czy wlasciciela Paradyza gazety nie pytaja o nic, no chyba ze wlasnie gral z Widzewem, to nie dziwie sie ze im ktos od wspolpracy z prasa nie jest potrzebny.

    i zeby nie bylo, ze cierpie na manie wielkosci Widzewa. To samo tyczy sie LKSu, ktory gra raptem poziom wyzej - 4ty poziom rozgrywkowy.

    Dziwne ze dziennikarz nie rozumie prostych zasad rynkowych w swojej wlasnej dziedzinie - mediach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX