Nadchodzi piłkarska zima. Bardzo ważna dla Widzewa

Widzew zakończył piłkarską jesień w fatalnym stylu, przegrywając na boisku SMS z Mechanikiem Radomsko.
Ostatni jesienny mecz widzewiaków był bardzo podobny do wielu poprzednich: atakowali, niby mieli przewagę, zaś rywale szukali okazji do kontry. Wykorzystali dwie, choć świetnych szans mieli dużo więcej. Michał Sokołowicz był górą w trzech sytuacjach sam na sam z zawodnikami z Radomska. Trener Widzewa Marcin Płuska za przyczynę porażki uznał jednak nieskuteczność m.in. Kamila Zielińskiego, który w ostatnich kolejkach bardzo rozczarował.

Po 19 meczach Widzew z 35 punktami jest czwarty w tabeli. Odniósł 10 zwycięstw, pięć razy zremisował i doznał czterech porażek. Trzech z nich doznał już po tym, gdy Witolda Obarka, który zrezygnował po przegranej z PGE GKS II Bełchatów, zastąpił Marcin Płuska. Pod jego wodzą drużyna zdobyła 18 punktów (5 wygranych i trzy remisy), a raz wygrała, gdy prowadził ją Vladimir Bednar.

Widzewiaków do 1 grudnia czeka roztrenowanie. Wolnego nie będą mieć zarząd i szkoleniowcy. Działacze i trenerzy podkreślają, że drużyna musi zostać znacznie wzmocniona, ale też... odchudzona. Dziś w kadrze jest aż 27 piłkarzy (!), a i tak są problemy w przypadku kontuzji czy kartek.

- Teraz przed nami czas decyzji. Trzeba będzie się zastanowić, co dalej. Przedstawiłem pewną koncepcję zarządowi. Na efekty poczekamy do następnej rundy - mówił w sobotę Płuska. Podkreślał także, że jak najszybciej chciałby mieć drużynę, która już teraz poradziłaby sobie w III lidze. Na razie wygląda to kiepsko, bo Widzew nie radzi sobie w klasie niższej, tracąc mnóstwo punktów ze słabeuszami. Szkoleniowiec w swojej nowej ekipie widzi Adriana Budkę i Okachiego, którzy jesienią się wyróżniali. - Jest jeszcze kilku chłopaków, w których widać potencjał - twierdzi trener Widzewa.

Tyle że w składzie są jeszcze Mariusz Rachubiński, Mateusz Milczarek, Kamil Bartos, Łukasz Fornalczyk, Michał Polit, Igor Świątkiewicz, Michał Sokołowicz czy Michał Czaplarski, którzy z powodzenie, występowali w III lidze. Kamil Zieliński w poprzednim sezonie grał w drugoligowych Błękitnych Stargard Szczeciński, a latem trenował z ekstraklasową Pogonią Szczecin. Vladimira Bednara, choć akurat on najlepsze lata ma już za sobą, kibicom przedstawiać nie trzeba. Może po prostu brakuje doświadczonego trenera, który pokierowałby tymi piłkarzami? Płuska podkreśla, że jego trenerską rękę będzie widać dopiero po kilku wiosennych kolejkach. Oby nie było już za późno...

Po rundzie jesiennej Widzew zajmuje czwarte miejsce w tabeli (35 pkt). Wyprzedzają go KS Paradyż (44), PGE GKS II Bełchatów (41) i Zjednoczeni Bełchatów (39). Straty nie są wielkie, ale wiosną nie będzie już czasu na potknięcia. By awansować, musi wygrać ligę, a w dyspozycji z końca rundy jesiennej będzie to trudne. Nie ma też miejsca na takie wpadki jak z Borutą Zgierz, LKS Rosanów czy Mechanikiem, rywalami dużo słabszymi.

Widzew - Mechanik Radomsko 1:2 (0:1)

Gole: Okachi (87.) - Machura (27.), Szymczak (84.)

Widzew: Sokołowicz - Pietras (66. Świątkiewicz), Polit, Dudała Ż, Milczarek - Bartos, Kozieł (73. Marcioch), Czaplarski (82. Majerz), Okachi, Budka - Zieliński

Mechanik: Rudak - Michalski, Perliński, Królik, Kornacki, Szymczak, Tazbir, Nowak, Walioszczyk (90. Grabarczyk), Majewski Ż, Machura

Więcej o: