Były piłkarz Widzewa często wraca do Łodzi

Krystian Nowak po odejściu z Widzewa został zawodnikiem Podbeskidzia Bielsko Biała. Często jednak wraca do Łodzi
W rozmowie z oficjalną stroną Widzewa Nowak podkreśla, że w Łodzi została jego dziewczyna, dlatego stara się przyjeżdżać do miasta jak najczęściej. - Wiadomo, że zostaje duży sentyment - mówi obrońca na www.laczynaswidzew.pl. - Nie da się tak po prostu wymazać ośmiu lat życia. Właściwie mogę powiedzieć, że w Łodzi wychowałem. Na pewno spędziłem w tym mieście najważniejsze lata mojego życia. Zawsze chętnie do niego wracam, pogadać ze znajomymi, pokręcić się po starych miejscach. Natomiast muszę powiedzieć, że w Bielsku też mi się podoba. Jest to ciekawe miasto, miałem okazję trochę pozwiedzać. Wiadomo, zimą będzie okazja pojechać w góry. Mogę powiedzieć, że się tutaj odnalazłem.

Zawodnik śledzi także dalsze losy swojego byłego klubu. - Nie może być inaczej, bo w Widzewie przeżyłem bardzo ważne dla mnie chwile - mówi piłkarz. - Sentyment do tego klubu mam naprawdę wielki. Kibicuję obecnemu zespołowi Widzewa, życzę im corocznych awansów, aż do ekstraklasy. Oczywiście będzie to bardzo trudna droga, co nawet teraz widać w czwartoligowych realiach. Słyszałem o kolejnych wzmocnieniach, a przecież są w zespole zawodnicy z ekstraklasową przeszłością, jak Princewill Okachi czy Adrian Budka. Wiem, że oni są w stanie pociągnąć ten zespół. Pamiętam jak ważni byli piłkarze z doświadczeniem, kiedy wchodziłem do zespołu jako osiemnastolatek. Starałem się zawsze jak najwięcej uczyć od starszych zawodników, a w Widzewie zawsze mogłem liczyć na pomoc czy podpowiedzi. To bardzo ważne dla młodego chłopaka. To wielki pozytyw, jeśli masz od kogo się uczyć. Wierzę w ten zespół.

Cały wywiad na www.laczynaswidzew.pl.