Widzew Łódź - Dolcan II Ząbki 4:1. Wygrana ze słabym rywalem

Bardzo dobrze zaprezentowali się piłkarze Widzewa na tle czwartoligowych rezerw Dolcanu Ząbki. Łodzianie pokonali rywali aż 4:1
W sobotnim meczu trener Marcin Płuska dał wolne kilku podstawowym zawodnikom, którzy w większym wymiarze grali w sparingach na Podkarpaciu. Tym samym na boisko nie wyszli m.in. Adrian Budka, Michał Czaplarski, Bartłomiej Gromek czy Michał Sokołowicz. Co ciekawe, Płuska po raz pierwszy zdecydował się grać duetem napastników, a na boisko wybiegli Michał Bondara i Robert Kowalczyk.

Mimo to, zmiennicy w pierwszej połowie grali naprawdę dobrze. Świetnie skracali pole, przez co skutecznie odbierali piłkę przeciwnikom. Przeprowadzali także ciekawe akcje i od początku pachniało golem. Pierwsze trafienie w 14. minucie zaliczył Kowalczyk, który wykorzystał dobre podanie kolegi. Trzy minuty później było już 2:0, a na listę strzelców wpisał się Bondara. Widzew wykorzystał błąd rywali w obronie, a napastnik precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Dolcanu. Jeszcze przed przerwą po raz drugi do siatki zawodników z Ząbek trafił Kowalczyk, a asystę zaliczył Bondara. Wynik do przerwy mógł być jeszcze wyższy, ale tradycyjnie już widzewiakom brakowało skuteczności.

W drugiej połowie Płuska dokonał aż ośmiu zmian, co przełożyło się na grę Widzewa. Niektórzy zawodnicy nie grali na swoich nominalnych pozycjach. Przez to Dolcan nie był już zespołem do bicia, a nawet tworzył sobie świetne sytuacje. Gdyby nie Konrad Reszka, łodzianie straciliby bramkę. Widzew w końcu jednak skapitulował, a po błędzie obrony Dolcan strzelił honorowego gola. Wynik meczu na 4:1 ustalił Słowak Tomas Pochyba, który najlepiej zachował się w zamieszaniu pod bramką. - W pierwszej połowie graliśmy dobrze, ale martwi mnie festiwal nieskuteczności w naszym wykonaniu - podsumował Płuska. - W drugiej partii nasza gra podupadła i nie wyglądało to dobrze. Cieszymy się, że w ogóle rozegraliśmy to spotkanie, bo Dolcan ma problemy organizacyjne.

W następną sobotę Widzew zagra sparing na wyjeździe z KS Opatówek. Będzie to pierwszy zimowy mecz rozegrany na naturalnej nawierzchni. Ostatni sprawdzian czeka widzewiaków 12 marca w Skierniewicach, gdzie zmierzą się z tamtejszą Unią.

Widzew Łódź - Dolcan II Ząbki 4:1 (3:0)

Gole dla Widzewa: Kowalczyk (14., 26.), Bondara (17.), Pochyba (80.)

Widzew: Choroś (46. Reszka) - Puchalski (67. Bartosiewicz), Zieleniecki (67. Bondara), Bargieł, Bartos (46. Gromek, 63. Bartos) - Kralkowski (46. Pieńkowski), Okachi, Kozieł (46. Bończak), Bartosiewicz (46. Strus) - Kowalczyk (46. Możdżonek, 73. Kralkowski) - Bondara (46. Pochyba)