Widzew znów nieskuteczny w sparingu. Wygrał tylko 1:0

W przedostatnim sparingu przed rozpoczęciem rundy wiosennej Widzew pokonał KS Opatówek
Jak już pisaliśmy, trenerzy Widzewa chcieli, by drużyna dwa ostatnie mecze kontrolne rozegrała na naturalnych boiskach. Nie udało się, bo nikt nie chce ryzykować zniszczenia rozmiękłych płyt, więc z trzecim zespołem kaliskiej okręgówki łodzianie zagrali w Byczynie.

Widzew był lepszy piłkarsko i fizycznie, ale znów zagrał bardzo nieskutecznie. Zamiast strzelić rywalom kilka goli, tylko raz pokonać bramkarza. W 23. min Mariusz Zawodziński podał do Patryka Strusa, a ten kopnął do bramki. Szanse mieli m.in. Michał Czaplarsk, Adrian Budka, a Damian Dudała w trafił słupek. Łodzianie próbowali strzałów z daleka, ale większość była niecelna. Po jednym z uderzeń piłka wpadła nawet do stawu, który jest obok stadionu.

W drugiej połowie w widzewskim zespole trenerzy przeprowadzili wiele zmian, ale gra wyglądała podobnie. Najbliżej podwyższenia wyniku był Krzysztof Możdżonek, jednak po jego uderzeniu piłka odbiła się od poprzeczki. Znów słabo zagrali Robert Kowalczyk i Michał Bondara.

Ostatnim sprawdzianem przed rundą wiosenną będzie sparing z Unią w Skierniewicach, który zostanie rozegrany w sobotę.

Widzew - KS Opatówek 1:0 (1:0)

Gole: Strus (23.)

Widzew: Choroś (46. Sokołowicz) - Bartos (46. Gromek), Czaplarski, Dudała (46. Okachi), Tlaga - Rodak, Kozieł (32. Możdżonek) - Budka (46. Pieńkowski), Zawodziński, Strus (46. Bartosiewicz) - Kowalczyk (46. Bondara) oraz Puchalski, Bargiel, Kaczyński, Pochyba, Bończak