Szczęśliwe zwycięstwo Widzewa. Ale taką grą nie zawojuje IV ligi

Sobotni mecz Włókniarza Zelów z Widzewem nie napawa optymizmem, jeśli chodzi o grę łodzian. Całe szczęście, że podopiecznym Marcina Płuski udało się wywalczyć trzy punkty
Włókniarz zdecydował się grać otwartą piłkę, a trener Marcin Płuska zawsze tłumaczył, że przy takim futbolu Widzew może łatwiej zdominować rywala. Ale nie w sobotę. Ofensywna taktyka rywali najwyraźniej zaskoczyła widzewiaków. Obie strony miały kilka sytuacji, by otworzyć wynik spotkania, ale ostatecznie zrobił to w 38. min Mariusz Zawodziński, który dopełnił formalności po podaniu Kowalczyka.

Były to bardzo szczęśliwe punkty Widzewa, którego zawodnicy myślami byli chyba już przy wielkanocnych stołach. W ich grze brakowało agresji i pomysłu. Łodzianie grali ociężale. - Od razu stworzyliśmy dwie groźne sytuacje i mogliśmy zdobyć gole, ale potem to wszystko stanęło - komentował trener Płuska. - Mieliśmy duże braki w środku pola i to nasz największy mankament. Przez to piłkarze Włókniarza mogli wyprowadzać kontry i tworzyć sytuacje. Musimy nad tym mocno popracować. Potrzeba szybszej gry i więcej determinacji. Musimy walczyć o każdy centymetr boiska, ale przy chłodnych głowach.

Wciąż zawodzą napastnicy. Robert Kowalczyk nie prezentuje się najlepiej, zaś Michał Bondara wchodzi na boisko w końcówkach i na razie niczego nie wnosi. A może lekiem na nieskuteczność byłaby gra dwoma napastnikami?

Poziom gry Widzewa obniżył się także po zejściu Adriana Budki, który doznał kontuzji łydki. - Adrian to doświadczony zawodnik, który daje pozytywnego kopa drużynie. Tyle że reszta została na boisku i musiała grać dalej - nie szuka usprawiedliwienia dla swoich podopiecznych Płuska.

Trudno krytykować zwycięzców, ale styl zaprezentowany przez Widzew nie podobał się nikomu. Na trybunach słychać było głosy, że zespół gra tak słabo, jak jesienią. Jego strata do KS Paradyż wynosi dziewięć punktów. Lider IV ligi wygrał na wyjeździe ze Zjednoczonymi Stryków 1:0. Łodzianie mają 41 pkt i na trzy zbliżyli się za to do PGE GKS II Bełchatów, który w derbach miasta przegrał ze Zjednoczonymi 1:2 (45 pkt).

Kolejny mecz widzewiacy rozegrają w sobotę, a ich rywalem będzie w Łodzi Zawisza Rzgów.

<b>Widzew Łódź - Włókniarz Zelów 1:0 (1:0) </b>

Gole: Zawodziński (38.)

Widzew: Sokołowicz - Tlaga Ż, Czaplarski Ż, Dudała Ż, Gromek - Budka (16. Strus), Rodak, Bończak (80. Okachi), Bartosiewicz (66. Bartos) - Zawodziński (72. Bondara) - Kowalczyk

Włókniarz: Ćwikła - Jarosiński, Piotrowski Ż, Bendkowski, Górzawski - Jachymski (83. Krajda), N. Dregier Ż, Boczkiewicz Ż (88. Różycki), Kaliski CZ - J. Dregier, Muszyński Ż