Sport.pl

Polonia Piotrków - Widzew Łódź 0:4. Widzew awansował na drugiej miejsce w IV lidze

Po wygranej z Polonią Piotrków i korzystnych wynikach rywali w walce o awans do III ligi, Widzew awansował na pozycję wicelidera
Wysoka wygrana z KS Paradyż rozbudziła apetyty kibiców Widzewa. Tym bardziej że podopieczni Marcina Płuski nareszcie zagrali efektownie, strzelając liderowi cztery gole. Weryfikacją nadziei miało być spotkanie z Polonią, ligowym średniakiem.

W pierwszej połowie gospodarze mieli kilka dobrych okazji, ale to łodzianie przez 90 minut dominowali. Pierwszy gol padł już 11. minucie, a strzelił go... były widzewiak Michał Polit. Obrońca Polonii wyręczył Roberta Kowalczyka, który znów zagrał słabo. Polit chciał wybić piłkę, ale trafił do własnej siatki. - W pierwszej połowie było ciężko, bo czujemy natężenie meczów granych co trzy dni. Na szczęście pomógł nam Polit - uśmiechał się po meczu Płuska.

W drugiej części gry Widzew miał przewagę, pokazując niezłą grę. Kilka akcji rozegrał naprawdę świetnie, dokładając do tego niezłą skuteczność. Na 2:0 podwyższył Princewill Okachi, który pokazał widzewskim napastnikom, jak strzela się bramki głową. Siedem minut przed końcem było 3:0, a autorem gola był Sebastian Kaczyński, zastępca Kowalczyka. Wynik ustalił Okachi i Widzew wywiózł z Piotrkowa pewne zwycięstwo. - Mogliśmy strzelić jeszcze więcej bramek - komentował Płuska.

Wracając do Kaczyńskiego, był to już jego drugi gol w dwóch meczach, w których dostał szansę. Sam zawodnik nie ukrywa, że liczy na miejsce w pierwszej jedenastce. - Kiedy wyjdę od początku? Mam nadzieję, że już w najbliższym meczu - mówił roześmiany 23-latek. - W siedmiu meczach Kowalczyk i Bondara łącznie strzelili dwa gole, czyli tyle, ile ja, wchodząc z ławki w dwóch spotkaniach. Nie bardzo widzi mi się miejsce w rezerwie, ale to trener ustala skład. Jeszcze niedawno nie byłem nawet w meczowej osiemnastce. Jeśli chodzi o spotkanie, to nie było łatwe, bo Polonia grała nieźle.

Co na to Płuska? - Mamy cały tydzień na ustalenie składu - odpowiada. - Sebastian mocno aspiruje do pierwszej jedenastki. Na razie sprawdza się w roli jokera. Wszystko przed nim.

Po sobotniej wygranej Widzew awansował na drugie miejsce w tabeli, a jego strata do lidera wynosi tylko punkt. KS Paradyż zremisował bowiem na swoim boisku z Zawiszą Rzgów 1:1, a Zjednoczeni Bełchatów niespodziewanie przegrali z Włókniarzem Zelów 0:3 i tracą do łódzkiego zespołu punkt, podobnie jak rezerwy PGE GKS Bełchatów (1:0 z Mechanikiem Radomsko).

- Patrzymy na siebie. Chcemy wygrywać każdy kolejny mecz. Tabela będzie istotna dopiero w czerwcu - studził emocje Płuska.

W niedzielę jego podopieczni zagrają w Łodzi z zajmująca piąte miejsce Pilicą Przedbórz.

Polonia Piotrków - Widzew 0:4 (0:1)

Gole: samobójcza (11.) - Okachi (61., 85.), Kaczyński (83.)

Polonia: Błażejewski - Sulikowski, Polit, Batata, Szumer (46. Grzybowski) - Paprocki (68. Zaor), Kowalczyk Ż, Gul, Jakubiak Ż, Grzegorzewski - Malicki

Widzew: Sokołowicz - Bartos, Czaplarski, Bargieł, Gromek (62. Bończak) - Bartosiewicz (82. Puchalski), Okachi, Rodak, Strus - Zawodziński Ż (86. Możdżonek) - Kowalczyk (70. Kaczyński)

Więcej o:
Komentarze (4)
Polonia Piotrków - Widzew Łódź 0:4. Widzew awansował na drugiej miejsce w IV lidze
Zaloguj się
  • chiron1910

    Oceniono 11 razy 5

    Żaden wsiok z kaliskiego nie ma nic do powiedzenia ? Może coś o herbie , może o stadionie a może o awansach - kto i gdzie ? Nic ?
    No to poczekajmydwa trzy tygodnie.... porozmawiamy o waszym spadku hehehe

  • jabol1910

    Oceniono 14 razy -8

    2 miejsce na V froncie rozgrywek to maksimum, które osiągnęło to szambo z Chodakowa.
    Teraz będzie już tylko gorzej.
    A prawdziwy RTS WIDZEW pod batutą Sylwestra niedługo się odrodzi, poczekajmy aż stadion zostanie ukończony.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX