Marcin Płuska, trener Widzewa, po meczu ze Zjednoczonymi: "Mieliśmy ich na talerzu"

Zjednoczeni Bełchatów przerwali passę 13 kolejnych wygranych Widzewa. Łodzianie zremisowali na stadionie SMS 1:1
- Czujemy niedosyt po tym meczu - mówi Marcin Płuska, trener Widzewa. - Mieliśmy rywali na talerzu, bo w pierwszej połowie zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Strzeliliśmy gola, a w drugiej połowie jeden z rywali dostał czerwoną kartkę. Wydawało się, że mecz ułoży się po naszej myśli i będziemy utrzymywać się przy piłce oraz kontrolować wydarzenia na boisku. Popełniliśmy jednak błąd, który kosztował nas stratę gola. Trzeba jednak przyznać, że Zjednoczeni byli bardzo dobrze zorganizowani w defensywie, nawet gdy atakowaliśmy dużą liczbą zawodników. Wyprowadzali też groźne kontrataki. Nie wygraliśmy tego meczu, ale wciąż jesteśmy liderami i chcemy wygrać ligę. Teraz czekamy na kolejny mecz, by się podnieść i zapunktować za trzy.

Warto podkreślić, że Płuska zdecydował się wystawić w ataku Patryka Strusa, w zamian za Roberta Kowalczyka. Skąd ta zmiana? - Chcieliśmy być bardziej aktywni w ataku - krótko podsumował Płuska. - A brak Sebastiana Kaczyńskiego w meczowej osiemnastce? Zawsze podkreślam, że rywalizacja w składzie jest ogromna. Tym razem Sebastian jej nie wygrał.