Lechia Tomaszów Maz. - Widzew Łódź 1:1. Hit kolejki na remis

Mimo że Widzew był drużyną słabszą w meczu z Lechią Tomaszów Mazowiecki, wywiózł z boiska rywala jeden punkt. Remis powinien cieszyć, ale piłkarze mają niedosyt
Widzew i Lechia to drużyny, których celem jest awans do II ligi. Nic więc dziwnego, że spotkanie pomiędzy nimi zapowiadane było jako hit 5. kolejki w grupie I. Choć łodzianie byli wyżej w tabeli, to faworytami byli gospodarze, mający doświadczony zespół i atut w postaci własnego boiska.

Lechia przekazała Widzewowi 350 wejściówek, ale chętnych było dużo więcej. Miejscowi kibice byli zdziwieni, że nie mogą kupić biletów przed meczem. Sprzedaż rozpoczęto o godz. 8.30, a pół godziny później kasy zamknięto.

Na boisku od początku dominowali gospodarze. Już w pierwszych minutach dwie znakomite szanse zmarnował były widzewiak Mateusz Broź. Jego strzały obronił Michał Choroś. Widzew także miał swoją szansę, którą zmarnował Piotr Burski. Za drugim razem doświadczony napastnik wpisał się na listę strzelców. Co prawda Princewill Okachi podał za lekko, ale obrońcy skiksowali, a Burski wykorzystał sytuację sam na sam.

To był cios dla Lechii, która grała lepiej, z większą determinacją. Zwłaszcza po przerwie. Mimo że przeprowadziła kilka składnych akcji, wyrównała w kuriozalnych okolicznościach, bo bezpośrednio z rzutu rożnego. Można mieć za to pretensje do Chorosia. - Byłem w tej sytuacji faulowany, a żaden z sędziów tego nie dostrzegł - żalił się bramkarz. - Zawodnik Lechii stał ze mną i przeszkadzał mi w interwencji. Nie mogłem nic zrobić. Sędziowie nam w tym meczu nie pomogli.

Lechia nie zadowoliła się remisem i cały czas atakowała. W końcówce Widzew miał świetną okazję do zdobycia trzech punktów. Akcję przeprowadził Burski, a Patryk Strus z ostrego kąta nie trafił do pustej bramki. - Muszę pochwalić Lechię za dobrą organizację gry - komentował Marcin Płuska, trener gości. - Plan był taki, by zdobyć gola po przechwycie. I tak też się stało. W drugiej połowie chcieliśmy się cofnąć i szukać bramek z kontry, ale Lechia zmusiła nas do głębszej defensywy. Bramka dla rywali była kontrowersyjna, a w końcówce mecz był już otwarty z dwóch stron. Cieszymy się, że nie przegraliśmy, ale żałujemy, że nie wygraliśmy. Ale na razie mamy dobry bilans, bo po pięciu pierwszych meczach mamy 13 punktów.

Lechia to kolejna drużyna, która wygrała z Widzewem walkę w środku pola. To efekt kolejnego słabego występu doświadczonych graczy: Przemysława Rodaka i Mariusza Zawodzińskiego, kluczowych zawodników w poprzednim sezonie. Choroś kilkakrotnie uratował zespół przed stratą gola i gdyby Widzew wygrał, zostałby piłkarzem meczu. Niestety, jedna pomyłka zniweczyła jego wysiłek. W łódzkiej drużynie najlepsi byli Okachi (ale jedynie w odbiorze) i Kozłowski, zaś Burski udowodnił, że jest snajperem. - Bardziej bym się jednak cieszył, gdybym strzelił bramkę dającą trzy punkty. To byłoby coś. A tak to jestem trochę zniesmaczony - mówił zawodnik. - Nie wiem, czy cieszyć się z remisu, bo do Tomaszowa przyjechaliśmy po trzy punkty. Z drugiej strony graliśmy na trudnym terenie, z dobrą drużyną i przy niełatwej pogodzie. Szkoda ostatniej sytuacji, bo mogliśmy wywalczyć pełną pulę. Ale Lechia na początku meczu też miała swoje sytuacje.

W meczu z Lechią kontuzji doznali Michał Czaplarski i Mateusz Michalski. Będą mieć czas na wyleczenie, bowiem kolejny mecz Widzew rozegra dopiero za dwa tygodnie, ponieważ spotkanie z rezerwami Legii zostało przełożone. Być może w weekend łodzianie rozegrają sparing. Co ważne, widzewiacy będą mieli okazję treningu w Gutowie Małym, gdzie skorzystają z pełnowymiarowego boiska. Według Płuski to pozwoli drużynie rozwinąć skrzydła. - Musimy jeszcze popracować nad dokładnością - podkreślał Burski. - Przez te dwa tygodnie trochę odpoczniemy, ale wolałbym rozegrać normalny mecz.

Lechia Tomaszów Mazowiecki - Widzew Łódź 1:1 (0:1)

Gole: Widejko (69.) - Burski (27.)

Lechia: Grejber - Szutenberg, Cyran Ż (61. Miarka), Magdoń Ż, Widejko - Szymczak, Żytek, Kolasa Ż, Mirecki - Rozwandowicz (46. Jardel Ż) - Broź (68. Wolski)

Widzew: Choroś - Kozłowski, Czaplarski (80. Zieleniecki), Jędrzejczyk, Gromek Ż - Budka, Okachi, Rodak, Mąka (81. Sabiłło Ż) - Zawodziński (63. Michalski, 83. Strus) - Burski

Zdjęcie Lanki Nike Hypervenom Phelon FG Jr 599062-800 Zdjęcie Lanki Nike Magista Onda FG Jr 651653-040 Zdjęcie Lanki NIKE MAGISTA ONDA FG 651543-318
Lanki Nike Hypervenom Phelo... Lanki Nike Magista Onda FG ... Lanki NIKE MAGISTA ONDA FG ...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info