Gorąca konferencja w Poznaniu

Na pomeczowej konferencji prasowej między trenerami obu drużyn doszło do ostrej wymiany zdań.
Waldemar Fornalik: - Gdyby Przemek Oziębała na początku drugiej połowy wykorzystał dwie stuprocentowe sytuacje, to na pewno byśmy ten mecz wygrali. Później po czerwonej kartce dla Piotrka Stawarczyka graliśmy w dziesiątkę i ciężko nam było skutecznie atakować. Jednak kiedy zdobyliśmy kontaktowego gola, miałem nadzieję, że uda nam się odnieść korzystny wynik. Zawsze staram się być ostrożny w ocenach pracy sędziego, ale dziś rzeczywiście podjął kilka kontrowersyjnych decyzji w obie strony.

Bogusław Baniak: - Drogi Waldemarze, po to są bramkarze, żeby bronili, a napastnicy, żeby strzelali bramki. Przyznaj, że przegrałeś ten mecz taktycznie. I nie mów, że gdyby Oziębała wykorzystał dwie sytuacje, to byłoby po meczu, bo spotkanie trwa 90 minut. My za to strzeliliśmy trzy bramki, a mogliśmy przecież jeszcze więcej.

Fornalik: - No tak, strzeliliście trzy gole, grając jedenastu na dziesięciu. Jest czego gratulować.

Baniak: - Ale to, że graliście w dziesiątkę, to już jest wasz problem. A poza tym ja nie kazałem kopać moich zawodników, którzy wychodzili na czystą pozycję, albo sam na sam z bramkarzem. Inna sprawa, że masz w swojej kadrze bardzo dobrych zawodników, takich jak Adrian Budka, Łukasz Broź czy Przemysław Oziębała.

Fornalik: - Ale w związku z czym to mówisz?

Baniak: - W takim, że każdy z nich potrafi stworzyć zagrożenie pod bramką. Przecież masz drużynę, która nadaje się na ekstraklasę. Jeszcze raz powtórzę, że zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie. Wyłączyliśmy od podań Marcina Robaka. Wynik 3:1 to najniższy wymiar kary, jaki mógł spotkać Widzew w tym meczu. I proszę cię, Waldek, nie narzekaj na pracę sędziego, bo w pierwszym meczu w Łodzi uważam, że zostaliśmy naprawdę skrzywdzeni przez decyzję arbitra.

Fornalik: - To była zupełnie inna sytuacja.

Baniak: - Nie mam już ochoty dalej z tobą dyskutować.

Fornalik: - Ja również. Poza tym to była moja subiektywna ocena pracy sędziego w dzisiejszym meczu, a zresztą...

Baniak: - Na koniec mogę dodać, że to jest dla mnie bardzo szczęśliwy dzień, bo nawet moje psy wygrały na międzynarodowej wystawie.