Sport.pl

Widzew ma mieć stadion za 150 mln euro!

Łódzcy radni zgodzili się na dzierżawę przez KS Widzew Łódź SA terenów przy al. Piłsudskiego. W ciągu trzech lat na ponad 7 hektarach ma powstać nowoczesny stadion i centrum rozrywkowo-handlowe
Plany zagospodarowania tego terenu powstały już dawno. Tyle tylko, że należy on do miasta i szefowie Widzewa musieli czekać na ruch władz Łodzi. I długo przekonywać je, że warto przekazać widzewskiej spółce 7,2 ha w 29-letnią dzierżawę. Trwało to jednak tak długo, że przy al. Piłsudskiego zaczęto się zastanawiać, czy nie stawiać nowego stadionu w innym miejscu. Dla przykładu w Strykowie przyjęto by ich z otwartymi rękami.

Ale sprawy nabrały tempa w ubiegłym miesiącu i Sylwester Cacek, właściciel Widzewa, wreszcie porozumiał się z władzami Łodzi. 22 marca, tuż przed rozpoczęciem meczu z Zagłębiem Lubin, oficjalnie, w towarzystwie wiceprezydenta Włodzimierza Tomaszewskiego, to ogłosił. Od tamtej pory widzewski projekt przechodził przez kolejne komisje jednogłośnie. Wczoraj zielone światło dali mu także radni. Za było 27, tylko jeden wstrzymał się od głosu.

Co dalej? Niedawno Cacek stwierdził, że prace rozpoczną się niemal natychmiast po zatwierdzeniu uchwały. Nie oznacza to jednak, że na stadion od razu wjadą koparki. Pierwsza łopata zostanie wbita najprawdopodobniej latem przyszłego roku. Niewykluczone, że piłkarze będą musieli na jakiś czas przenieść się na inny stadion. Ale najpierw, przez najbliższy rok, klub będzie musiał m.in. uzyskać zgodę na budowę oraz wyłonić wykonawcę projektu. Stadion ma powstać wcześniej niż centrum rozrywkowo-handlowe. Na trybunach będzie mogło usiąść kilkanaście tysięcy widzów, obiekt będzie spełniać międzynarodowe standardy. Powstać ma przed Euro 2012, więc niewykluczone, że będą mogli korzystać z niego piłkarze jednego z uczestników mistrzostw Europy. Stadion przy al. Piłsudskiego będzie też dostosowany do potrzeb koncertów muzycznych.

Na centrum komercyjne, które powstanie na terenach, gdzie obecnie są boiska treningowe, składać się mają m.in. sklepy, hotel, kino, restauracje.

Koszt całej inwestycji to około 150 mln euro. Właściciel Widzewa zapewnia, że miasto nie dołoży do niej nawet złotówki. Centrum Widzew powstanie za pieniądze spółki (czytaj: Cacka) oraz prywatnego inwestora (nieoficjalnie mówi się, że zainteresowane są firmy z Chin). Dochody z części komercyjnej mają być przeznaczone na finansowanie drużyny. Widzew chce też zwolnienia z płacenia podatku od nieruchomości, a w przyszłości chce płacić symboliczny czynsz za dzierżawiony teren.

Wczorajsza decyzja radnych bardzo ucieszyła działaczy Widzewa. - Podpisanie umowy dzierżawy jest dla nas przepustką do dalszych prac związanych z modernizacją stadionu - komentuje prezes Marcin Animucki. - Przede wszystkim będziemy mogli rozpocząć rozmowy z inwestorami, dla których liczą się fakty i konkretne założenia. A takim właśnie jest posiadanie wiążącej decyzji w sprawie terenu, jakim będziemy dysponować pod przyszłą inwestycję. Podpisanie umowy ma nastąpić w ciągu kilku dni i nie spodziewamy się żadnych opóźnień w tym zakresie. Wciąż liczymy, że przy sprawnym przeprowadzeniu wszystkich prac zdążymy z budową stadionu na 2012 rok.