Sport.pl

Widzew kupuje młodych i...

Klub z al. Piłsudskiego sprowadził ostatnio trzech nowych zawodników, ale od razu ich wypożyczył


Szefowie Widzewa mieli nadzieję, że drużyna w nowym sezonie będzie występowała w ekstraklasie. Dlatego szukali perspektywicznych piłkarzy, którzy mogliby grać w zespole Młodej Ekstraklasy. Kiedy okazało się, że jeszcze raz muszą walczyć o awans, nie zrezygnowali z transferów. Ostatnio sprowadzili trzech zawodników.

Pierwszym z nich jest pomocnik Sparty Szamotuły Rafał Serwaciński. - On był na sprawdzianie dla młodych piłkarzy, który zorganizowaliśmy zimą - opowiada Michał Kulesza, rzecznik prasowy Widzewa. Przewinęło się przez niego kilkudziesięciu graczy. Według Kuleszy, Serwaciński potrafi poprowadzić grę, dlatego przypadł do gustu trenerom. Wystąpił już w środowym spotkaniu rezerw, ale miał wielkiego pecha. Po kilku minutach doznał bowiem kontuzji i zszedł z boiska.

Drugim zawodnikiem, który pomyślnie przebrnął wiosenny casting, był Piotr Wlazło z Radomiaka. To 20-letni obrońca lub defensywny pomocnik. Ale szefowie klubów z Łodzi i Radomia doszli do porozumienia i Wlazło do końca sezonu zostanie w Radomiaku.

Ostatnim nowym jest Michał Pytkowski. To bramkarz, wychowanek Dolcana Ząbki, który uczył się w szkółce w Szamotułach, a ostatni sezon spędził w Górniku Polkowice. - Trenował z nami na letnim zgrupowaniu w Gutowie - mówi Kulesza. 20-letni Pytkowski został jednak wypożyczony do II-ligowej Olimpii Grudziądz.

Wcześniej Widzew sprowadził dwóch młodych graczy z regionu łódzkiego - Damiana Ceglarza z Boruty Zgierz i Kamila Mazurkiewicza z SMS-u Łódź. Najszybszą karierę robi jednak wychowanek klubu Mikołaj Zwoliński. 17-latek w tym sezonie już zagrał w lidze, i to w podstawowym składzie. Było to w spotkaniu ze Stalą Stalowa Wola.

Cztery lata starszy Piotr Grzelczak ma już pewne miejsce w składzie.