Widzew nie daje się Górnikowi. Jest liderem!

We wrześniu ubiegłego roku Widzew pokonał w Bielsku-Białej Podbeskidzie po golu Marcina Robaka. W niedzielę zrobił to samo
Dzień wcześniej Górnik Zabrze wygrał z Motorem Lublin i zepchnął drużynę z al. Piłsudskiego na drugie miejsce w tabeli. W niedzielę widzewiacy walczyli więc o powrót na ligowy szczyt. Mogli na niego wrócić tylko pod warunkiem zwycięstwa w Bielski-Białej. W tych rozgrywkach to jednak zadanie niewykonalne, bo Podbeskidzie nie przegrało żadnego z pięciu meczów u siebie. Mało tego, ostatni raz bielszczanie stracili komplet punktów na własnym stadionie ponad rok temu. I pokonał ich wtedy Widzew.

Paweł Janas oczywiście miał ochotę powtórzyć tamto osiągnięcie i ustawił swój zespół ofensywnie z dwójką napastników Marcinem Robakiem i Piotrem Grzelczakiem. Obaj mieli szanse na gole już w pierwszych pięciu minutach meczu. Najpierw ten drugi był sam na sam z bramkarzem Podbeskidzia i miał dużo czasu i możliwości, by zakończyć swój rajd zdobyciem gola. Zawiódł jednak na całej linii, właściwie nawet nie oddał strzału i Joachim Mikler zażegnał niebezpieczeństwo. Okazja Robaka trzy minuty później też była bardzo dobra, chociaż na pewno nie tak dobra, jak młodszego kolegi z ataku. Po podaniu Krzysztofa Ostrowskiego najskuteczniejszy piłkarz Widzewa strzelił po ziemi, ale zmierzającą do bramki piłkę wybił Michał Osiński. I to były najlepsze bramkowe sytuacje w pierwszej połowie, chociaż nie jedyne. W ogóle mecz mógł się podobać, bo piłkarze obu drużyn grali w szybkim tempie i na okazje rywala starali się odpowiadać tym samym. I tak w 16 min przed znakomitą szansą na gola stanął Juraj Dancik. Obrońca Podbeskidzia główkował jednak z bliska tuż obok słupka. Jeszcze przed przerwą swoje szanse mieli również Krzysztof Ostrowski oraz Ndabenculu Ncube i Łukasz Kanik. Wszyscy strzelali z dystansu - strzał piłkarza z Zimbabwe był jednak minimalnie niecelny, a uderzenia dwóch pozostałych bramkarze wybijali na rzuty rożne.

Po przerwie też było ciekawie, m.in. dzięki skrzydłowym Widzewa. I Ostrowski i Budka grali bowiem bardzo dobrze. W 56. min ten drugi w świetnym stylu ograł Osińskiego i idealnie wyłożył piłkę Robakowi, który nie dał żadnych szans bramkarzowi gospodarzy. To jego piąty gol w tym sezonie. Widać, że najlepszy napastnik Widzewa w poprzednich rozgrywkach wraca do dobrej formy.

Zresztą wszyscy widzewiacy spisywali się w Bielsku-Białej nieźle - oni grali w piłkę, a rywale głównie za nią biegali. Indywidualne próby zaskoczenia łodzian kończyły się niepowodzeniem. Dobrze radzili też sobie stoperzy Widzewa Łukasz Juszkiewicz i Sebastian Madera (chociaż zdarzały im się drobne błędy), którzy zagrali w środku defensywy z konieczności. Janas też był chyba zadowolony ze swoich piłkarzy, bo pierwszą zmianę przeprowadził dopiero w 88. min. Wcześniej jednak roszady nie były konieczne.

Widzew wygrał trzeci mecz na wyjeździe w tym sezonie i pierwszy od 8 sierpnia kiedy triumfował w Stalowej Woli. Wygrana w Bielsku jest jednak cenniejsza, bo dzięki niemu łodzianie znów są na szczycie pierwszej ligi.

Podbeskidzie - Widzew 0:1 (0:0)

Gole: Robak (56.)

Podbeskidzie: Mikler - Matusiak (53. Konieczny), Ganowicz, Dancik, Osiński - Matawu, Białek (61. Kołodziej), Kanik Ż, Ncube (73. Matus) - Patejuk, Bagnicki.

Widzew: Mielcarz - Broź, Madera, Juszkiewicz, Dudu Ż - Budka Ż (90+3 Piech), Grzeszczyk, Panka Ż, Ostrowski (89. Sernas) - Robak, Grzelczak (88. Oziębała).

Sędziował: Paweł Raczkowski z Warszawy

Pozostałe wyniki i tabela: Górnik Zabrze - Motor Lublin 2:1 (0:0): Besta (53.), Bonin (59.) - Maciejewski (30.): Górnik Łęczna - Znicz Pruszków 2:1 (0:1): Nakoulma (51.), Nazaruk (56.) - Kaczmarek (8.): Stal Stalowa Wola - Pogoń Szczecin 0:0: Warta Poznań - Sandecja Nowy Sącz 1:0 (0:0): Klatt (47.): Dolcan Ząbki - Flota Świnoujście 3:0 (0:0): Kosiorowski (71.), (86.k), Dadacz (90.): KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - GKP Gorzów Wielkopolski 0:1 (0:1): Maliszewski (42.): Wisła Płock - GKS Katowice 3:3 (2:3): Koczon (20.), Sielewski (43.), Jarczyk (85.) - Kaliciak (23.), Goncerz (30.), Iwan (34.): ŁKS - MKS Kluczbork przełożony na 13 października.

1.Widzew 112413-4
2.Górnik 11 2313-7
3.Dolcan 11 19 15-9
4.Pogoń 11 19 18-9
5.Flota 11 19 13-8
6.GKP 11 18 11-9
7.Warta 11 16 21-12
8.Podbeskidzie 11 14 18-16
9.Sandecja 11 14 16-16
10.Górnik Ł. 11 14 13-17
11.GKS 10 13 15-15
12.KSZO 10 13 10-15
13.Znicz 11 12 10-12
14.ŁKS 10 11 9-15
15.Wisła 11 11 13-16
16.Motor 11 7 7-17
17.MKS 10 7 8-16
18.Stal 11 67-17