Widzew gromi, Litwin i Brazylijczyk bohaterami!

Łódzka drużyna mistrzem jesieni! Fotel lidera rundy dała jej porażka Górnika Zabrze i własne FENOMENALNE zwycięstwo ze Zniczem Pruszków
Mecze o nietypowych porach związane z telewizyjnymi transmisjami (poniedziałki i niedziele około godz. 20) denerwują trenerów i piłkarzy, a nawet działaczy Widzewa (mecze w sobotę przyciągałyby więcej kibiców), ale mają jednak swoje dobre strony. Niedzielnym spotkaniem ze Zniczem widzewiacy kończyli bowiem 16. kolejkę i znali już wyniki wszystkich innych drużyn, także tych z czołówki. Pogoń Szczecin wygrała z KSZO Ostrowiec i zbliżyła się na trzy punkty do Widzewa, natomiast Górnik Zabrze nieoczekiwanie przegrał z Dolcanem Ząbki (i to u siebie!) i nadal miał punkt straty do drużyny Pawła Janasa. Rachunek był więc prosty - wygrana ze Zniczem oznaczała ucieczkę przed Górnikiem na cztery punkty i sześć przed Pogonią. Warto więc było wygrać na jedną kolejkę przed końcem rundy (w tym roku piłkarze I ligi rozegrają awansem jeszcze dwa mecze z wiosny).

Ale trzeba było tego dokonać bez Łukasza Brozia, który dotychczas był niezastąpiony. Prawy obrońca drużyny z al. Piłsudskiego grał we wszystkich meczach w tym sezonie od pierwszej do ostatniej minuty z wyjątkiem tego ostatniego z Flotą Świnoujście. Z powodu kontuzji musiał zejść z boiska w 70. min i wykurować się na Znicz nie zdążył.

W jego miejsce Janas wystawił Ugo Ukaha. Do drugiej zmiany w składzie doszło w środku pola - defensywnego Łukasza Juszkiewicza zastąpił ofensywny Łukasz Grzeszczyk. U siebie gra się przecież ofensywnie. I w meczu ze Zniczem tak właśnie było - na pierwszy strzał kibice czekali tylko 65 sekund. Po bardzo ładnej akcji właśnie Grzeszczyk uderzył technicznie zza pola karnego, ale nieznacznie chybił. Lepiej nastawiony celownik miał... Błażej Radler. W ośmej minucie obrońca Znicza huknął jak z armaty, ale na szczęście dla gospodarzy trafił w słupek. Na tę odważną eskapadę pruszkowian pod bramkę widzewiaków ci drudzy odpowiedzieli strzałami Darvydasa Sernasa (z bliska), Sebastiana Madery (głową po rzucie rożnym) i Krzysztofa Ostrowskiego (z dystansu). Bramkarza Znicza nie udało się jednak zaskoczyć. Ale do czasu...

W 34. i 38. min Adrian Bieniek był bezradny. Najpierw po znakomitym dośrodkowaniu Dudu w pole karne Ostrowski uderzył z pierwszej piłki lewą nogą i piłka wpadła do bramki Znicza tuż przy słupku. Kilka minut później w roli asystenta wystąpił Ukah. Nowy prawy obrońca Widzewa był sam na sam z bramkarzem, ale podał do lepiej ustawionego Sernasa. Litwin był tak samo precyzyjny jak Ostrowski. To był jego czwarty gol w tym sezonie i trzeci w trzecim kolejnym meczu. Chwilę po przerwie dołożył kolejnego! Litwin, który bez wątpienia jest odkryciem końcówki rundy jesiennej, strzelił z kilkunastu metrów tuż przy słupku. Bieniek znów nie miał żadnych szans. Czy to koniec strzeleckich popisów Sernasa? Nic z tych rzeczy. W 66. min reprezentant Litwy zachował się jak słynny Romario - ograł w polu karnym dwóch obrońców Znicza i czubkiem buta wbił piłkę do bramki. To jego szósty gol w tym sezonie, a gdyby chwilę później nie spudłował w bardzo dobrej sytuacji, to miałby ich już tyle, co najlepszy strzelec drużyny, czyli Robak.

Ale Sernas nie był jedynym Litwinem, który tego wieczoru cieszył się z gola. Koledze z reprezentacji pozazdrościł Mindaugas Panka, który w 78. min strzelił gola numer pięć dla Widzewa. A szóstego i siódmego dołożył Dudu! Ten drugi był fenomenalny - Brazylijczyk strzelił przepięknie z rzutu wolnego!

Piłkarze z al. Piłsudskiego byli tego dnia wyjątkowo precyzyjni. Byli jak Tomasz Adamek, a piłkarze Znicza jak Andrzej Gołota.

Widzew - Znicz 7:0 (2:0)

Gole: Ostrowski (34.), Sernas (38., 46., 66.), Panka (78.), Dudu (84., 90.)

Widzew: Mielcarz - Madera, Ukah, Bieniuk, Dudu - Ostrowski (79. Kuklis), Grzeszczyk (72. Juszkiewicz), Panka, Grzelczak (55. Budka) - Sernas - Robak,

Znicz: Bieniek (76. Błażejczyk) - Klepczarek, Ptaszyński, Radler, Maciej Rybaczuk (82. Piesio) - Mikołaj Rybaczuk (59. Kasztelan), Owczarek, Januszewski, Kaczmarek - Feliksiak, Tatara.

Sędziował: Tomasz Musiał z Krakowa.

Widzów: 6340

Pozostałe wyniki i tabela:

Motor Lublin - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1, Flota Świnoujście - GKP Gorzów 2:0, Sandecja Nowy Sącz - GKS Katowice 1:0, MKS Kluczbork - Wisła Płock 0:0, Pogoń Szczecin - KSZO Ostrowiec 2:1, Górnik Zabrze - Dolcan Ząbki 1:2, Górnik Łęczna - Warta Poznań 1:2.

1. Widzew163424-8
2. Górnik Z.163020-13
3. Pogoń162825-15
4. Dolcan162722-16
5. Flota162620-14
6. ŁKS162522-20
7. Warta162528-18
8. Sandecja162426-21
9. GKP162315-15
10.GKS152324-19
11. KSZO161915-26
12. Podbeskidzie151922-20
13. Górnik Ł.161821-26
14. Znicz161814-25
15. MKS161614-19
16. Wisła161418-25
17. Motor16911-27
18. Stal16816-30