Widzew wyjeżdża do Gutowa. W starym składzie

Po tygodniu treningów na własnych obiektach piłkarze z al. Piłsudskiego wyjeżdżają na pierwsze zimowe zgrupowanie. Czy w jego trakcie do drużyny Pawła Janasa dołączą nowi zawodnicy? - Nie możemy tego wykluczyć - odpowiada klub.
Przez ostatni tydzień widzewiacy biegali po parku, przechodzili badania wydolnościowe i mieli lekkie ćwiczenia z piłką. Dzisiaj rozpoczną znacznie cięższą część zimowych przygotowań. O godz. 9 wyjadą na dwutygodniowe zgrupowanie do Gutowa Małego. W kadrze znalazło się 23 piłkarzy, a wśród nich wszyscy, którzy w ostatnich dniach lub tygodniach zmagali się z przeziębieniami czy kontuzjami, m.in. Adrian Budka, Dudu, Wojciech Szymanek, Tomasz Lisowski, Velibor Duric, a także Przemysław Oziębała i Piotr Kuklis. Co prawda dwaj ostatni wciąż przechodzą przez ostatnią fazę rehabilitacji, ale szkoleniowiec Widzewa postanowił, że będą dochodzić do sił właśnie w Gutowie. - Rehabilitacja przebiega zgodnie z planem i w najbliższych dniach powinienem dołączyć do treningów z resztą drużyny - mówi Oziębała. - Mam nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej, bo po powrocie kontuzjowanych rywalizacja w drużynie jest bardzo duża. Dlatego im wcześniej będę mógł pokazać się szkoleniowcowi, tym większe szanse, że przekonam go do swoich możliwości.

Do Gutowa nie pojechali napastnik Robert Kowalczyk i bramkarz Bartosz Kaniecki. - Dla Roberta najważniejsza jest regularna gra, a tej w Widzewie zagwarantowanej mieć nie może. Będzie więc lepiej, jeśli zostanie wypożyczony do innego klubu, którego właśnie szuka - tłumaczy Michał Kulesza, rzecznik klubu. Możliwe, że Kowalczyk trafi do Tura Turek. Z kolei Kaniecki od kilku dni przebywa na testach we Flocie Świnoujście. Do tej pory zagrał w dwóch.

W kadrze Janasa nie ma także Drażena Okuki, który przez ostatnie dni sprawdzany był w drużynie z al. Piłsudskiego. Serbski obrońca niczego specjalnego jednak nie pokazał i najprawdopodobniej do Widzewa już nie wróci. Szansę na pokazanie się dostali natomiast młodzi piłkarze z rezerw: Łukasz Zając oraz Damian Knera i Damian Ceglarz. Czy w Widzewie planują sprawdzić także innych zawodników? - Wykluczyć tego nie możemy. Do tego przecież służą okresy przygotowawcze - dodaje Kulesza.