Zmiany w planie sparingów Widzewa

Piłkarze lidera pierwszej rozegrają w czwartek pierwszy sparing na drugim tej zimy zgrupowaniu
Oczywiście pod warunkiem, że pozwoli na to pogoda. Na razie ciągle pada i boiska w Side nie nadają się nie tylko do rozgrywania na nich meczów, ale nawet do treningów. W środę - tak jak każdego dnia od początku pobytu w Turcji - deszcz znów pokrzyżował plany Widzewa. Piłkarze Pawła Janasa ćwiczyli więc w siłowni i na plaży. Po południu wyszli już na boisko, ale inne. - Znaleźliśmy lepsze o 10, 15 minut drogi od naszego hotelu - wyjaśnia Michał Kulesza, rzecznik prasowy Widzewa.

W czwartek piłkarze z al. Piłsudskiego mieli zagrać z białoruskim Szachtarem Soligorsk, ale nastąpiła zmiana rywala - zmierzą się z drugoligowym rumuńskim Sportulem Studentesc Bukareszt i to nie na boisku przy hotelu, w którym mieszkają, ale w oddalonej o prawie 60 km Antalyi.

Dwa kolejne mecze kontrolne pozostają póki co bez zmian - 15 lutego Widzew zagra z ukraińską Worsklą Połtawa, a dzień później z Zorią Ługańsk także z Ukrainy.

Przypomnijmy, że pierwotnie planowano, że drużyna z al. Piłsudskiego będzie w Side do 17 lutego. Zgrupowanie zostało jednak przedłużone o pięć dni. I właśnie dlatego znaleziono kolejnego sparingpartnera. W czwartek 18 lutego będzie nim austriacki FC Gratkorn, ale nie jego pierwsza drużyna, która występuje w drugiej lidze, tylko amatorzy i piłkarze do lat 19 z tego klubu. - Prawdopodobnie rozegramy jeszcze jeden sparing na koniec zgrupowania, ale rywal nie jest jeszcze znany - kończy Kulesza.